Przedsiębiorcy i organizacje branżowe alarmują, że wstrzymanie produkcji nawozów pociągnie za sobą brak dwutlenku węgla, wykorzystywanego m.in. przez browary, zakłady mięsne, producentów napojów czy serów.
W minionym tygodniu Zarząd Grupy Azoty poinformował o czasowym zatrzymaniu pracy instalacji do produkcji: nawozów azotowych, kaprolaktamu oraz poliamidu 6. Decyzję uzasadniono "nadzwyczajnym i bezprecedensowym wzrostem cen gazu ziemnego". Ograniczenie produkcji nawozów ogłosiły również Zakłady Azotowe Kędzierzyn należące do Grupy Azoty. Analogiczną decyzję o wstrzymaniu produkcji nawozów ze względu na wysokie ceny gazu podjął Anwil, który należy do PKN Orlen.
- Polskie rolnictwo zapewnia nam samowystarczalność żywnościową, wielokrotnie to podkreślałem, dziękowałem za to polskim rolnikom. Nie ma w tej chwili poważnej obawy, aby na polskim rynku zaistniały problemy z żywnością, choć ma się wrażenie, że niektóre osoby jakby chcą wywołać panikę na rynku, choćby to wykupywanie cukru ze sklepów nie wiadomo po co - powiedział w Radiu ZET prezydent Andrzej Duda.
Eksport produktów rolno-spożywczych
Tymczasem z ostatnich danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wynika, że "w pierwszym półroczu 2022 r. wartość eksportu towarów rolno-spożywczych przekroczyła 100 mld zł, co stanowi wzrost o 23,6 proc. rdr". Podobnie jak w latach poprzednich produkty rolno-spożywcze były eksportowane z Polski przede wszystkim na rynek unijny. Wśród eksportowanych produktów rolno-spożywczych dominowały: mięso, przetwory mięsne i żywiec (21 proc.), ziarno zbóż i przetwory (13 proc.), tytoń i wyroby tytoniowe (9 proc.), produkty mleczne (8 proc.), cukier i wyroby cukiernicze oraz ryby i przetwory rybne (po 6 proc.) - podał KOWR.
Czytaj także:
Zobacz: wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk w Programie 1 Polskiego Radia
ASP