Autor książek o historii Kościoła zwraca uwagę na problem ahistoryczności, czyli nieuwzględnienia pełnego kontekstu wydarzeń w publikacji Ekke Overbeeka i filmie "Franciszkańska 3". Jak podkreśla, odbiorcy bardzo często zatrzymają się na wyłącznie na podanych tezach, bez możliwości ich sprawdzenia.
- Trzeba pokazać gdzie są manipulacje, insynuacje i niedomówienia, gdzie jest brak weryfikacji źródeł, gdzie jest pewna ahistoryczność, czyli w ogóle nie uwzględnienie kontekstu historycznego – mówi.
Grzegorz Górny dodaje, że zarówno historycy jak i dziennikarze, którzy badali źródła archiwalne mówią, że według nich "obraz wydarzeń jest zupełnie inny niż ten przedstawiany, czy to w książce Overbeeka, czy w reportażu Gutowskiego".
- Problem z tego rodzaju zarzutami jest taki, że "zwykły śmiertelnik", nieposiadający wiedzy historycznej, materiału dowodowego, pewnego aparatu krytycznego i dostępu do archiwów, nie jest w stanie odpowiedzieć na te zarzuty. To mogą robić specjaliści i widzimy, że po tych dwóch materiałach, książce Ovberbeeka i reportażu Gutowskiego głos zabrało liczne grono historyków. W różnych mediach zaczęli kwestionować wiarygodność po pierwsze podawanych faktów, po drugie wysuwane interpretacje. Zaczęli pokazywać mnóstwo nieścisłości, przekłamań i insynuacji oraz, że materiał dowodowy, na którym się opiera cały proces oskarżeń przeciwko Wojtyle ma bardzo nikłe podstawy w rzeczywistości – stwierdza Górny.
Czytaj także:
Przemysław Goławski