W wyniku pożaru, który wybuchł na jednostce, zginęło 33 pasażerów uwięzionych pod pokładem i jeden członek załogi. Brali oni udział w rejsie dla amatorów nurkowania.
Kapitan Jerry Boylan został oskarżony "z powodu swoich błędów, niedbalstwa i zaniedbanie obowiązków" - czytamy w komunikacie prokuratora Los Angeles.
Kalifornia: ogromny pożar na statku. Zginęło kilkadziesiąt osób
Czytaj więcej:
Prokuratura zarzuciła 67-letniemu kapitanowi, że nie przeszkolił swojej załogi, nie przeprowadzał ćwiczeń przeciwpożarowych oraz ewakuacyjnych i nie zatrudnił nocnego wachtowego.
Oskarżonemu grozi 10 lat pozbawienia wolności.
ms