Trwa protest głodowy Nawalnego. Władze kolonii grożą przymusowym karmieniem
Wobec prowadzącego głodówkę rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego władze więzienne stosują groźby, że będzie karmiony przymusowo; przeniesiono go z więziennego szpitala z powrotem o więzienia. Nawalny schudł 15 kg od czasu, gdy trafił do zakładu karnego. Prowadzi protest ze względu na brak opieki medycznej, podczas gdy traci czucie w rękach, odczuwa bóle kręgosłupa, zaś w nocy pozbawiany jest snu.
2021-04-12, 16:08
Powiązany Artykuł
Anders Aslund o Ukrainie: Putin może szykować wojnę przed wyborami, uznanie "republik" albo targi o NS2
"Widząc, na ile poważna jest głodówka, administracja (więzienna) codziennie grozi, że zacznie karmienie przymusowe" - głosi komunikat opublikowany w poniedziałek na koncie Nawalnego na Twitterze. Wynika z niego, że nadal nie pozwolono, by Nawalnego zbadał lekarz spoza kolonii karnej. Opozycjonista został już wypisany z części medycznej w zakładzie karnym.
Od czasu przybycia do kolonii karnej Nawalny schudł 15 kg, w tym 8 kg od czasu rozpoczęcia głodówki 31 marca.
Jego adwokaci poinformowali w zeszłym tygodniu, że opozycjonista, który skarży się na bóle kręgosłupa i niesprawność prawej nogi, traci czucie w rękach. Neurolog, z którym konsultowali się współpracownicy Nawalnego, stwierdził, że leczenie zaordynowane w więzieniu jest nieskuteczne.
REKLAMA
Protest Nawalnego
31 marca Nawalny rozpoczął strajk głodowy, by zaprotestować przeciwko - jak to określił - złej opiece medycznej w kolonii karnej w Pokrowie w obwodzie włodzimierskim, gdzie odbywa wyrok pozbawienia wolności.
Nawalny skarży się od dłuższego czasu na problemy ze zdrowiem, a także na pozbawianie go snu. W nocy jest budzony przez funkcjonariusza służb więziennych, który co godzinę sprawdza, czy Nawalny, uznany za "więźnia skłonnego do ucieczki", jest na miejscu.
Rosyjska państwowa służba więzienna oświadczyła, że Nawalny otrzymuje wszelką potrzebną pomoc medyczną.
Z Moskwy Anna Wróbel (PAP) /
REKLAMA
REKLAMA