Do bardzo nietypowego odkrycia doszło w mieście Mount Cotton podczas budowy nowego budynku szkolnego.
Nietypowy sposób na długowieczność. 111-latek z Australii poleca jedzenie... kurzych móżdżków
Pamiątkowa fotografia
Pracownicy budowy od razu po odkryciu owada wezwali na miejsce pracowników zajmujących się ochroną zwierząt. Wykonali fotografie osobnika i wypuścili go na wolność w pobliskim lesie.
– Nasi pracownicy nie byli zaskoczeni znaleziskiem, ponieważ z racji tego, że szkoła znajduje się w tak niewielkiej odległości od dzikich terenów odległości, plac budowy odwiedzany jest przez koale, kaczki, węże, żaby drzewne, a nawet oposy i żółwie. Ale takiej ćmy jeszcze nie widzieliśmy - mówiła dyrektorka szkoły w rozmowie dla ABC Radio Brisbane.
Sami uczniowie nie mogli jednak zobaczyć ogromnego owada na żywo. Napisali za to kilka opowiadań o inwazji gigantycznych owadów.
as