Chaos i przepychanki pod salonami Swatcha. Sklepy zamknięto także w Polsce
Premiera limitowanych zegarków Bioceramic Royal Pop, stworzonych przez Swatch we współpracy z Audemars Piguet, przerodziła się w chaos w kilku krajach. Przed sklepami koczowały tłumy, policja musiała interweniować, a część salonów zamknięto ze względów bezpieczeństwa. Decyzję o czasowym zamknięciu placówek podjęto także w Polsce.
2026-05-17, 16:30
Zegarki Swatch wywołały chaos na całym świecie? Kolejne sklepy zamknięte
Jak informuje "The Guardian" premiera nowej edycji zegarków Swatch wywołała chaos w kilku miastach Europy, a także w Nowym Jorku. Przed sklepami ustawiały się setki osób, część klientów czekała na zakup całą noc lub nawet kilka dni, a w niektórych miejscach sytuacja wymagała interwencji policji. W Wielkiej Brytanii i Holandii część salonów zamknięto ze względów bezpieczeństwa.
Ludzie koczujący pod sklepem Swatch w Singapurze Francja. Policja użyła gazu łzawiącego
We Francji pod sklepami Swatch w ciągu zaledwie kilku dób utworzyły się ogromne kolejki. W regionie paryskim policja użyła gazu łzawiącego, aby opanować około 300-osobowy tłum zgromadzony przed jednym z salonów. W trakcie zamieszania uszkodzona została metalowa roleta i dwie bramy bezpieczeństwa. Funkcjonariusze ocenili, że sklepy zlekceważyły kwestie związane z bezpieczeństwem.
Nerwowa atmosfera panowała także we Włoszech. Z nagrań opublikowanych przez lokalne media wynika, że w Mediolanie doszło do bójki podczas otwarcia sklepu. W Holandii policja interweniowała w centrum handlowym niedaleko Hagi, gdzie zebrały się setki osób. Według służb dochodziło tam do kłótni i przepychanek. Po decyzji o zamknięciu sklepu tłum został rozproszony.
Zamknięto również sklepy Swatch w Amsterdamie i Utrechcie. Nie wiadomo, kiedy placówki zostaną ponownie otwarte. Holenderskie centrum handlowe Westfield Mall poinformowało na swojej stronie, że premiera kolekcji przygotowanej wspólnie z Audemars Piguet została odwołana, a sklep pozostanie zamknięty przez cały weekend.
Ludzie koczujący pod sklepem Swatch w SingapurzeBójki "jak pogo" w Nowym Jorku. Chodzi o zegarki Swatch
Do przepychanek doszło również podczas otwarcia sklepu Swatch na nowojorskim Times Square. Świadkowie, z którymi rozmawiał "The Guardian", opisywali sceny jako bardzo nerwowe. Jeden z mężczyzn, który stał w kolejce od środy, porównał sytuację do "pogo". Przyznał też, że chciał kupić zegarek za około 400 dolarów i szybko odsprzedać go z dużym zyskiem.
Inny rozmówca relacjonował, że po pięciu dniach oczekiwania udało mu się zdobyć jeden egzemplarz. - Było dość nerwowo… paskudnie, ale udało mi się wejść - mówił. Dodał również, że zegarek kupiony za około 400 dolarów sprzedał później za 4000 dolarów.
Komunikat Swatcha
Według "The Guardian", marka Swatch odmówiła komentarza w tej sprawie. Pojawił się jednak komunikat firmy, który cytuje m.in. polski serwis Money.pl. Wynika z niego, że marka zdecydowała się na czasowe zamknięcie części punktów sprzedaży, ponieważ skala zainteresowania produktem jest o wiele większa, niż zakładano. "W trosce o bezpieczeństwo wszystkich, niektóre z naszych sklepów zostały zamknięte we współpracy z naszym zespołem ochrony oraz lokalnymi służbami" - poinformował Swatch.
Kolejne sklepy Swatch zamknięto także w Polsce. Mowa o placówce w Krakowie oraz dwóch znajdujących się w Warszawie: w Złotych Tarasach i w Galerii Mokotów (Westfield Mokotów). Jak wynikało z relacji Wrocławskiego Reportera, przed galerią Wroclavia miało zgromadzić się około trzysta osób, które czekały całą noc na otwarcie sklepu. Część oczekujących miała ze sobą koce, śpiwory i krzesełka turystyczne.
Seria Bioceramic Royal Pop powstała we współpracy Swatcha z Audemars Piguet - szwajcarską manufakturą założoną w XIX wieku i kojarzoną m.in. z kultowym modelem Royal Oak. Nowa kolekcja obejmuje zegarki wykonane z bioceramiki. Można je nosić m.in. na smyczy, a ich ceny zaczynają się od około 1600 zł. Swatch zaznacza jednocześnie, że zegarki z tej serii nie są limitowane.
- Masz w domu tego air fryera? Natychmiast przestań go używać, sklep ostrzega
- Biedronka musi zmienić szyld. Poznań wygrał w sądzie
Źródła: The Guardian/PolskieRadio24.pl/hjzrmb