more_horiz
Wiadomości

Rozmowa Biden-Putin. B. ambasador Daniel Fried: Putin działa jak Chruszczow, Europa i USA nie mogą dać się zastraszyć

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2021 15:00
- Polska, Ameryka wywalczyły zjednoczoną Europę "bez Jałty", bez stref wpływów. A działania Putina przypominają taktykę Chruszczowa – straszenie, że rakiety jądrowe już za chwilę mogą zostać odpalone – mówi b. ambasador USA w Polsce Daniel Fried, komentując groźbę inwazji na Ukrainę i putinowski postulat powrotu do stref wpływów w Europie.
Spotkanie Władimira Putina i prezydenta USA w Genewie 16 czerwca br.
Spotkanie Władimira Putina i prezydenta USA w Genewie 16 czerwca br. Foto: FORUM/ Reuters /KEVIN LAMARQUE

- Obserwujemy zagrożenie inwazją rosyjską na Ukrainie, agresję ze strony Aleksandra Łukaszenki wobec Polski i całej Unii Europejskiej. Aleksander Łukaszenka oczywiście ma za sobą wsparcie Władimira Putina - powiedział portalowi PolskieRadio24.pl b. ambasador USA w Polsce Daniel Fried, pytany, co jest stawką w rozmowach Władimira Putina i prezydenta USA Joe Bidena.

- Mamy do czynienia z agresją ze wschodu. Polska jest na linii frontowej, jeśli chodzi o agresję ze strony Białorusi. Całe szczęście, Polska, Litwa, Łotwa są w NATO - powiedział b. ambasador USA w Polsce Daniel Fried, pytany o kontekst rozmów Władimira Putina i prezydenta USA Joe Bidena.

- Sytuacja jest poważna. Trwają konsultacje w ramach NATO i z Polską. Nowy ambasador Polski w Waszyngtonie Marek Magierowski to energiczny, doświadczony dyplomata pierwszej klasy. Jest dobrym rozmówcą w tych kwestiach  - zaznaczył Daniel Fried.

- My, Amerykanie, Europejczycy musimy zorganizować odpowiedź na zagrożenie nową agresją ze strony Putina. To duży problem. Administracja Bidena obawia się, że perspektywa inwazji jest realna - zaznaczył.

Czy USA zdołają przekonać Rosję do tego, by nie eskalowała konfliktu? - Jest szansa na to, że Biden może przekonać Rosję, że Zachód, Europa, Ameryka, są gotowe, by odpowiedzieć na atak ze strony Moskwy na Ukrainę. Być może ten sygnał solidarności, gotowości do reakcji będzie miał wpływ na Rosję, ale nie mogę tego gwarantować - podkreślił b. ambasador USA Daniel Fried.

- Sytuacja jest poważna. Ukraińcy są gotowi, by walczyć o swój kraj. Nie są w stanie wygrać wojny z Rosjanami. Mogą jednak walczyć do tego stopnia, że Putin będzie musiał angażować się na poważnie. To byłaby prawdziwa wojna lądowa na terytorium Europy - podkreślił dyplomata.

B. ambasador USA w Polsce zaznaczył, że dziś na Ukrainie scenariusz byłby inny niż w Gruzji w 2008 roku, gdzie po stosunkowo krótkim czasie zakończyły się walki. Zauważył, że istnieje możliwość, iż Putin szykuje się do ataku ograniczonego w swoim zakresie. Jednak Waszyngton obawia się, że Moskwa przygotowuje się do dużej ofensywy - dodał b. ambasador Daniel Fried.

Administracja Bidena zmieniła nastawienie do Kremla

Pytany o różne stanowiska w administracji Bidena w kwestii podejścia do Rosji, b. ambasador Daniel Fried podkreślił, że część urzędników zmodyfikowała podejście, ze względu na postawę Kremla.

- Są różne szkoły. Pierwsza głosi, że Chiny są priorytetem i należy stabilizować stosunki z Rosjanami. To zrozumiały postulat, podkreślił Daniel Fried, ale, jak zaznaczył, wszyscy dziś widzą, że Putin nie chce przewidywalnych relacji z USA i z Zachodem.

Stąd ta część administracji Bidena, która tak uważała, zmieniła zdanie w tej sprawie, zaznaczył. - Administracja Bidena podkreśla, że jest solidarna z Ukrainą i razem z Europą przygotowuje nowe sankcje, odpowiedź polityczną i także militarną, nie żołnierzy, ale odpowiedni sprzęt - podkreślił dyplomata. Pytany, czy administracja Bidena przygotowuje wzmocnienie wojskowe dla Ukrainy, Daniel Fried ocenił, że tak jest. - Tak sądzę - powiedział dyplomata. 

- Były pewne nikłe sygnały, że USA mogą opowiadać się za wykonaniem porozumień mińskich po myśli Moskwy. Jednak w zeszłym tygodniu w Rydze sekretarz stanu Antony Blinken powiedział, że to Rosjanie prowadzą politykę niezgodną z porozumieniami mińskimi i za niepowodzenia w tym zakresie odpowiada Moskwa. To dobry sygnał, że ci, którzy znają Putina, prowadzą teraz politykę wobec Rosji, i że ta szkoła dominuje teraz w polityce amerykańskiej wobec Ukrainy. Cieszę się z tego - dodał.

A jak możemy przeciwstawić się inwazji Rosji? - Po pierwsze ważna jest solidarność wobec Ukrainy. Trzeba pokazać Putinowi, że nie ma żadnych podziałów na Zachodzie, popieramy suwerenność i niezawisłość Ukrainy. Po drugie, trzeba przygotować poważne sankcje. Ten proces jest już w toku, USA i Europa mają już pewne opcje przygotowane. Po trzecie, trzeba pracować nad opcją wojskową, czyli sprzętem wojskowym dla Ukrainy - podkreślił b. ambasador USA w Polsce.

Daniel Fried zaznaczył, że także Niemcy powinny czuć się odpowiedzialne za obecną sytuację. Jak mówił, nowy niemiecki rząd powinien przesłać Moskwie sygnał, że agresja wobec Ukrainy oznacza, że Berlin kończy z miękkim podejściem do Rosji i będzie popierać twarde podejście Zachodu.

Postulaty Putina

W zeszłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin zażądał nowego porządku bezpieczeństwa w Europie. Oznajmił, że chce gwarancji w kwestii nierozszerzania NATO na wschód i nierozmieszczania broni "zagrażającej Kremlowi" w bezpośrednim sąsiedztwie Rosji. To nierealny postulat, ale w połączeniu z nagromadzeniem wojsk na wschodzie wygląda to jak ultimatum - z taką oceną zgodził się b. ambasador USA w Polsce.

- Jest taka propozycja Putina. To przypomina taktykę Nikity Chruszczowa. Najpierw stworzenie zagrożenia, terror, straszenie wojną, zapowiedzi, że rakiety jądrowe są gotowe. Tak często mówił, by zastraszyć Zachód. My musimy traktować zagrożenie ze strony Kremla poważnie, ale nie dać się zastraszyć i nie możemy się wycofywać  - podkreślił b. ambasador USA Daniel Fried.

- Zachód ma swoje mocne strony, ma bardzo wiele przewag - zaznaczył.

Daniel Fried podkreślił, że należy prowadzić rozmowy z Putinem, ale nie na bazie jego światopoglądu,  musimy przy tym pamiętać, kim jesteśmy, na jakich zasadach się opieramy.  Przypomniał, że Polska, Ameryka wywalczyły zjednoczoną Europę "bez Jałty", bez stref wpływów.  

Jak zaznaczył Daniel Fried, Jen Psaki, rzecznik Białego Domu, już kilka dni temu powiedziała, że nie będzie podziału Europy na bazie propozycji Władimira Putina. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapewnił także, że Moskwa nie będzie miała weta w sprawie członkostwa Sojuszu - przypominał dyplomata. Daniel Fried dodał, że Rosji nie chodzi o rozszerzenie NATO, ale o suwerenność Ukrainy, Putin chce za wszelką cenę ją zniszczyć. Przypomniał, że Rosja w taki sam sposób, jak na reformy Ukrainy, patrzyła na Konstytucję 3 Maja w XVIII-wiecznej Polsce.

Czytaj także:

Zwiększanie strat Putina w bilansie

- Musimy zwiększyć straty w bilansie Putina - pokazać, że mamy nowe sankcje gospodarcze, na Zachodzie panuje jedność i jesteśmy gotowi, by wywierać poważną presję na Rosję - mówił także Daniel Fried, pytany o ostatnie ustalenia ekspertów, którzy oceniają, że bilans zysków i strat Kreml jest korzystny, tak, że opłacają mu się kolejne kryzysy i eskalacje.

- Możemy zatrzymać Putina - ocenił b. ambasador USA w Polsce. Jak dodał, Putin co drugi dzień rysuje nowe czerwone linie, wymyśla coraz nowsze postulaty. - Trudno prowadzić poważne rozmowy z Kremlem, gdy jego stanowisko zmienia się tak szybko - zaznaczył.

***

Rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl

 

Zobacz także

Zobacz także