X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Wielka Brytania: czarne chmury nad Borisem Johnsonem. Nie milkną echa "partygate"

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2022 14:54
Pojawia się coraz więcej apeli o dymisję premiera Borisa Johnsona, zarówno ze strony polityków opozycji, jak i partii rządzącej. Jeden z posłów Partii Konserwatywnej stwierdził, że szef rządu nie ma moralnego autorytetu do rządzenia. To efekt doniesień o kolejnych lockdownowych imprezach na Downing Street, tym razem na dzień przed pogrzebem księcia Filipa, męża królowej Elżbiety II.
W sprawie lockdownowych przyjęć toczy się wewnętrzne śledztwo prowadzone przez wysoko postawioną urzędniczkę służby cywilnej Sue Gray
W sprawie lockdownowych przyjęć toczy się wewnętrzne śledztwo prowadzone przez wysoko postawioną urzędniczkę służby cywilnej Sue GrayFoto: PAP/EPA/ANDY RAIN

Muzyka, alkohol przywieziony w walizce, tańce, a nawet zabawa na dziecięcej huśtawce, która miała się załamać - tak według dziennika Daily Telegraph wyglądał wieczór przed ostatnim pożegnaniem małżonka monarchini. Tymczasem Londyn był wtedy w lockdownie. Spotkania pod dachem były niedozwolone. Sama ceremonia była ograniczona ze względu na zasady pandemiczne, nie przybyła nawet część rodziny. To wtedy zrobiono słynne już zdjęcie, na którym przybita monarchini siedzi zupełnie sama w kościelnej ławce.

- Jak do cholery premier może przyjść na cotygodniową audiencję u królowej i spojrzeć jej w oczy - pytała w Sky News Emily Thornberry z opozycyjnej Partii Pracy. I zażądała dymisji. - Premier nie ma zdolności moralnej, by przewodzić krajowi - mówił wcześniej BBC Andrew Bridgen, przedstawiciel prawego skrzydła Partii Konserwatywnej, dotychczas zwolennik Borisa Johnsona. - To jest gwóźdź do trumny - powiedział anonimowo telewizji ITV jeden z pracowników kancelarii premiera.

Wielka Brytania. Przeprosiny dla Buckingham Palace

Kancelaria premiera przeprosiła Buckingham Palace. Potwierdził to rzecznik Downing Street, dodając, że zdarzenia tamtego wieczoru były "godne głębokiego pożałowania". Nie odpowiedział na pytanie, czy szef rządu przeprosi królową osobiście, podczas kolejnej, cotygodniowej audiencji.

W imprezach uczestniczył też James Slack, wówczas szef ds. komunikacji kancelarii premiera. Dziś to wysoko postawiony dziennikarz prawicowego tabloidu the Sun. Przeprosił, dodając, że nie ma nic na swoje usprawiedliwienie.

Posłuchaj
00:55 11501054_1.mp3 Lockdownowe przyjęcia na dzień przed pogrzebem księcia Filipa. Relacja Adama Dąbrowskiego (IAR) 

O zachowanie proporcji apeluje jednak szefowa MSZ, Liz Truss. Przekonuje, że oceniając premiera, trzeba patrzeć na całokształt. - Na fakt, że doprowadził do brexitu, że wychodzimy z epidemii, że nasza gospodarka jest wśród najszybciej rosnących gospodarek G7. Mamy skuteczny program szczepień dawką przypominającą. Premier przeprosił. Myślę, że musimy iść dalej - powiedziała polityk.

Partia Konserwatywna odwoła Johnsona?

Posłowie Partii Konserwatywnej mogą odwołać swego szefa. By uruchomić głosowanie w tej sprawie potrzeba 54 wniosków. Wpływają one w formie listów. Nie wiemy, na razie ile jest, bo składane są w sekrecie. Andrew Bridgen potwierdził, że swój wniosek już złożył.

Według mediów premier nie był obecny na imprezach w nocy z 16 na 17 kwietnia, miał jednak pojawić się na dwóch innych, wcześniejszych. Krytycy zarzucają mu przymykanie oczu i stworzenie kultury, w której łamanie zasad na Downing Street uchodzi na sucho.

W sprawie lockdownowych przyjęć toczy się wewnętrzne śledztwo prowadzone przez wysoko postawioną urzędniczkę służby cywilnej Sue Gray. - Poczekajmy na rezultat - apelują premier i jego zwolennicy. Według nieoficjalnych informacji to może być kwestia tygodnia albo dwóch.

Czytaj również:

nt

Czytaj także

Brytyjczycy mieli lockdown, a rządzący... przyjęcie. Afera na Wyspach

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2021 12:37
Telewizja ITW ujawniła nagranie, które pokazuje współpracowników brytyjskiego premiera, żartujących na temat świątecznego przyjęcia zorganizowanego podczas zeszłorocznego lockdownu na Downing Street. W tym czasie większość Brytyjczyków miała zakaz spotykania pod dachem, nawet na zewnątrz obowiązywał limit sześciu osób. Premier i jego otoczenie zapewniali dotąd, że nie doszło do złamania reguł. Wyciekiem taśm zainteresowała się policja.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Afera ws. przyjęcia na Downing Street. Większość Brytyjczyków nie wierzy w zapewnienia premiera

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2021 01:38
Jak wynika z sondażu, zaledwie 9 proc. Brytyjczyków wierzy w zapewnienia, że na Downing Street nie zorganizowano przyjęcia świątecznego w czasie zeszłorocznego lockdownu. Tylko 12 proc. obywateli uważa, że premier Boris Johnson mówi w tej sprawie prawdę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Brytyjska afera z lockdownowymi przyjęciami. Są kolejne szczegóły

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2021 01:21
Nie jedno, lecz trzy lockdownowe przyjęcia będą na celowniku ogłoszonego w Londynie wewnętrznego dochodzenia. Chodzi o oskarżenia w sprawie współpracowników premiera Johnsona, którzy mieli złamać zasady epidemiczne, organizując imprezę.
rozwiń zwiń