more_horiz
Wiadomości

Ekstradycja Froga odroczona. Jest decyzja sądu w Wielkiej Brytanii

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2022 13:48
Sprawa ekstradycji z Wielkiej Brytanii do Polski Roberta N., ps. Frog została odroczona do 2 marca. Właściwa rozprawa podczas której podjęta zostanie decyzja, odbędzie się 27 maja - ogłosił w środę Westminster Magistrates' Court w Londynie.
Rozprawa ws. ekstradycji Froga do Polski została odroczona
Rozprawa ws. ekstradycji Froga do Polski została odroczonaFoto: PAP/Marcin Bednarski

Do tego czasu Robert N. pozostanie w areszcie, gdyż jak wyjaśnił sąd, w przypadku gdyby podejrzany został wypuszczony za kaucją, istniałoby duże prawdopodobieństwo, że nie stawiłby się na kolejnym posiedzeniu. Sąd nie podał powodu odroczenia sprawy.

Posiedzenie w 5 minut

Środowe posiedzenie Westminster Magistrates' Court, sądu który zajmuje się wszystkimi sprawami ekstradycyjnymi z Anglii, trwało niespełna pięć minut.

Podejrzany nie był fizycznie w sądzie, lecz pozostał w areszcie, a na pytania sądu - które sprowadzały się do potwierdzenia personaliów i daty urodzenia - odpowiadał poprzez łącze wideo. Następnie obecny w sali posiedzeń tłumacz poinformował go nowych terminach rozpraw oraz o tym, że do tego czasu pozostanie w areszcie. Na tym posiedzenie się zakończyło.

Do zatrzymania "Froga" doszło 26 stycznia o godz. 6.30 w Londynie. Od tego czasu przebywa w angielskim areszcie. Robert N. poszukiwany był w związku z prawomocnym wyrokiem za prowadzenie samochodu mimo sądowego zakazu.

***

W 2020 r. skazano go za to na 1,5 roku więzienia. Wyrok był wynikiem rutynowej kontroli przeprowadzonej we wrześniu 2018 roku.

O Robercie N. stało się głośno, gdy w czerwcu 2014 r. w Internecie pojawił się film nagrany kamerą umieszczoną w jego aucie. Mężczyzna jechał ulicami Warszawy, poruszając się szybkim slalomem między innymi pojazdami, wjeżdżając na skrzyżowanie na czerwonym świetle, a także ścigając się z motocyklistami.

Czytaj także: 

Wcześniej minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział kasację do Sądu Najwyższego. Jego zdaniem "sąd drugiej instancji wydał wobec notorycznego pirata drogowego wyrok jawnie urągający zdrowemu rozsądkowi i elementarnej sprawiedliwości. Takie rozstrzygniecie sądu jest zachętą do bandytyzmu na drogach". 

as

Zobacz także

Zobacz także