more_horiz
Wiadomości

Cyberataki na Ukrainę. Ekspert: ich celem jest wywołanie paraliżu decyzyjnego

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2022 23:33
Jak mówi Kamil Mikulski, analityk zagrożeń hybrydowych w Instytucie Kościuszki, cyberatak na strony internetowe ukraińskiego ministerstwa obrony narodowej i dwóch banków to jeden z wielu kierunków wojny hybrydowej.
Analityk Instytutu Kościuszki o cyberatakach na ukraińskie strony: mogą rozwinąć w pełnoprawną wojnę
Analityk Instytutu Kościuszki o cyberatakach na ukraińskie strony: mogą rozwinąć w pełnoprawną wojnęFoto: Portrait Image Asia/Shutterstock

Około godziny 15 czasu lokalnego hakerzy zablokowali dostęp do ukraińskich witryn poprzez atak typu DDoS (polega na blokadzie serwera w wyniku jego przeciążenia fałszywym, zmasowanym ruchem w sieci - ze stroną łączy się na raz wiele komputerów uczestniczących w ataku).

Atak hybrydowy

Zdaniem Kamila Mikulskiego z Instytutu Kościuszki, celem cyberataku jest zastraszenie Ukrainy i wywołanie paraliżu decyzyjnego.

- Czyli sytuacji, w której nie wiadomo, co należy robić i co właściwie się dzieje. On może się dalej rozwinąć w pełnoprawną wojnę, ale nie musi - na tym polega właśnie jego hybrydowość, a także na tym, że oprócz samego cyberataku prowadzone są inne działania, takie jak presja dyplomatyczna, ekonomiczna czy militarna - wyjaśnia ekspert.

Ukraina musi "jak najszybciej przywrócić działania kluczowych usług państwa"

Analityk wskazał, że ataki hybrydowe - co widać na tym przykładzie - dotykają również prywatne firmy i instytucje. -Można zatem powiedzieć, że tego typu agresja może dotknąć nas wszystkich. Koniecznym działaniem, które musi podnieść Ukraina, jest jak najszybsze przywrócenie działania kluczowych usług państwa oraz zabezpieczeń - dodałje Kamil Mikulski.

Instytut Kościuszki to think tank zajmujący się między innymi kwestiami cyberbezpieczeństwa, organizator CYBERSEC Forum.

Cyberataki na ukraińskie podmioty

W ubiegłym miesiącu również doszło do cyberataków na Ukrainie w nocy z 13 na 14 stycznia. Ich celem padło blisko 70 ukraińskich stron internetowych, głównie rządowych. Hakerzy umieścili na nich dezinformujące komunikaty w języku ukraińskim, rosyjskim i polskim.

W wyniku ataku odcięty został również dostęp do odpowiednika polskiej aplikacji mObywatel.

Posłuchaj
00:19 11560401_1.mp3 Kamil Mikulski: taki atak może się rozwinąć w pełnoprawną wojnę (IAR)

Czytaj także:

ms

Zobacz także

Zobacz także