Zachodni specjaliści oceniają, że w walkach w Donbasie zaangażowanych jest teraz kilkadziesiąt tysięcy rosyjskich żołnierzy. Według analityków amerykańskiego Instytutu Studiów Wojennych Rosjanie mają na koncie tylko niewielkie postępy w zdobywaniu terenu, a na przeszkodzie stoi zaciekła obrona ukraińskiej armii.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że Rosja chce nie tylko zdobyć Donbas, ale doprowadzić także do wyludnienia tego regionu. - Okupanci robią wszystko, by zniszczyć życie w Donbasie. Ciągłe brutalne bombardowania, ostrzały infrastruktury oraz rejonów mieszkalnych pokazują, że Rosja chce uczynić to miejsce niezdatnym do życia - mówił Zełenski. Rosyjskie wojska atakują też pobliski Charków. We wczorajszych ostrzałach miasta miała zginąć jedna osoba.
00:40 11715186_1 (1).mp3 Ukraina - ciężkie walki w Donbasie. Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
Wsparcie USA
Wołodymyr Zełenski skomentował także ostatnie zapowiedzi Joe Bidena, który zawnioskował do Kongresu USA o dodatkowe 33 miliardy dolarów na wsparcie dla Ukrainy.
- Jestem wdzięczny Stanom Zjednoczonym, prezydentowi Joe Bidenowi i Kongresowi USA za program analogiczny do słynnego Lend-Lease, który bardzo pomógł w walce z nazistami. Jestem pewien, że teraz Lend-Lease pomoże Ukrainie i całemu wolnemu światu pokonać ideologicznych następców nazistów, którzy rozpętali wojnę przeciwko nam - powiedział ukraiński przywódca.
Donbas to teren na wschodzie Ukrainy przy granicy z Rosją. W 2014 roku po aneksji Krymu utworzono tam samozwańcze, prorosyjskie republiki. Tuż przed najnowszą inwazją Rosji prezydent Władimir Putin zdecydował o uznaniu przez Moskwę separatystycznych republik.
Czytaj także:
Oglądaj całodobowy przekaz z Ukrainy w streamingu portalu PolskieRadio24.pl:
ASP