Szef NATO oczekuje też, że podczas szczytu, który odbędzie się za niecałe dwa tygodnie w Madrycie, sojusznicy uzgodnią szeroki pakiet wsparcia dla Ukrainy, który pomoże jej siłom zbrojnym w przejściu ze sprzętu z czasów sowieckich na ten spełniający zachodnie standardy. To - jak podkreślił Jens Stoltenberg - ma poprawić interoperacyjność wojsk Ukrainy z NATO.
Wzmocnienie sił na wschodniej flance
Sekretarz generalny NATO zapowiedział też, że jutro ministrowie obrony państw członkowskich na spotkaniu w Brukseli zajmą się wzmocnieniem sił Sojuszu na wschodniej flance w reakcji na rosnące zagrożenie ze strony Rosji.
- Cele Putina wykraczają poza Ukrainę, on dał to jasno do zrozumienia w swoich tak zwanych traktatach bezpieczeństwa proponowanych USA i NATO w grudniu ubiegłego roku. Rosjanie w tych propozycjach grozili nie tylko Ukrainie, ale także NATO, domagając się rezygnacji z dalszego rozszerzania Sojuszu i żądając wycofania wszystkich wojsk i sprzętu z terytorium państw, które wstąpiły do NATO po 1997 roku - mówił Stoltenberg.
>>> ATAK NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny <<<
Poinformował, że podczas szczytu Sojuszu w Madrycie przywódcy państw NATO podejmą decyzje o wielkości i rodzaju sił w średniej i długiej perspektywie. - To oznacza więcej wojska o wyższym stopniu gotowości - dodał szef NATO. Chodzi o przypisanie konkretnych sił do obrony konkretnych sojuszników.
00:42 11792669_1.mp3 Szef NATO - sojusznicy nadal będą dostarczać Ukrainie sprzęt, którego potrzebuje. Relacja Beaty Płomeckiej (IAR)
Czytaj także:
Zobacz także: prezes PiS Jarosław Kaczyński w Programie 3 Polskiego Radia o działaniach zbrojnych Rosji
ASP