W dokumencie dotyczącym interwencji na rynku gazu Komisja Europejska napisała między innymi, że ustalenie pułapu cenowego na ten surowiec będzie trudne i będzie się wiązało z zagrożeniem bezpieczeństwa dostaw.
Interes Niemiec
- Komisji chodzi o to, że na przykład Norwegia przestanie sprzedać gaz do Europy, a gdzie miałaby go przekierować? - skomentował w rozmowie z brukselską korespondentką Polskiego Radia jeden z unijnych dyplomatów.
Zakwestionował też argumenty Komisji, że to zaburzy działanie rynku energetycznego, bo do tego już doszło. - To gra na czas Komisji, próba opóźniania dyskusji i ignorowanie zdania kilkunastu krajów - uważają rozmówcy Beaty Płomeckiej.
Według jednego z nich, są sygnały, że do grupy 15 państw, które pisały list do Komisji, gotowe są dołączyć jeszcze 3 kolejne. Natomiast przeciwne pułapom cenowym na gaz są przede wszystkim Niemcy. - Ale Niemców stać na to, by kupować gaz od wielu dostawców, a wprowadzenie pułapów cenowych sprawi, że nie będą mieć uprzywilejowanej pozycji na rynku - skomentował jeden z dyplomatów.
00:56 11965655_1.mp3 15 krajów, w tym Polska, oburzonych dokumentem KE ws. limitów cenowych gazu (Beata Płomecka/IAR)
Czytaj także:
dz/IAR