Edgars Rinkēvičs przekazał, że jego kraj uważnie śledzi rozwój sytuacji w Rosji i wymienia informacje z sojusznikami, w szczególności Estonią i Litwą, z którymi ściśle koordynuje wspólną ochronę granicy z Rosją i Białorusią, podejmując w razie potrzeby dalsze wspólne decyzje.
Wcześniej premier Estonii Kaja Kallas poinformowała, że wzmocniona została ochrona granicy estońsko-rosyjskiej. Podkreśliła jednocześnie, że nie żadnego ma "bezpośredniego zagrożenia" dla jej kraju. Estońskie władze odradzają również swoim obywatelom wyjazdy do Rosji.
Reakcji Łotwy na rosyjski bunt
Środki bezpieczeństwa zostały wprowadzone w związku z buntem najemników z „Grupy Wagnera” w Rosji. Według doniesień, buntownicy są już na terenie obwodu lipieckiego, położonego 400 kilometrów na południe od Moskwy. Kremlowski reżim wysłał przeciwko buntownikom Rosgwardię. Do Rostowa nad Donem ruszyły też czeczeńskie oddziały podporządkowane Ramzanowi Kadyrowowi.
Bunt trwa od wczoraj, kiedy Wagnerowcy zajęli Rostów nad Donem i częściowo zablokowali Woroneż. Koordynator oddziałów najemniczych Jewgienij Prigożyn zapowiedział, że chce obalić kierownictwo resortu obrony. Dyktator Władimir Putin nazwał bunt zdradą.
Czytaj też:
PAP/mn