- Zespoły strażaków cały czas patrolują tereny za pomocą quadów i dronów - tłumaczył młodszy kapitan Łukasz Nowak. Dodał, że "znaczna część terenów w których działają polscy strażacy jest pogorzeliskiem. Wiele miejsc ogień wypalił do gołej ziem".
Polacy do Grecji wyruszyli w środę z Krakowa. W misji bierze udział 149 strażaków i 49 pojazdów z województw małopolskiego i wielkopolskiego. W drodze musieli przemierzyć prawie dwa tysiące kilometrów. Na miejscu mają zostać około dwóch tygodni, w zależności od rozwoju sytuacji.
Pożary w Grecji
W ciągu ostatnich 12 dni wybuchało przeciętnie 50 nowych pożarów dziennie. Wciąż najgorsza sytuacja jest na wyspie Rodos, gdzie - jak podawała w niedzielę grecka policja - doszło do największej ewakuacji w historii Grecji. Z miejsc zagrożonych ogniem ewakuowano 19 tys. osób do bezpieczniejszych lokalizacji na terenie wyspy. Na wyspę dotarły posiłki i teraz z pożarem walczy już 250 strażaków, wspieranych z powietrza przez 15 samolotów i śmigłowców.
W Atenach rząd powołał przy resorcie spraw zagranicznych specjalny sztab kryzysowy do kierowania akcją ewakuacji zagranicznych turystów. Greckie ministerstwo infrastruktury i transportu poinformowało, że w poniedziałek wykonano 21 lotów ewakuacyjnych z ogarniętej pożarami wyspy Rodos.
00:19 12470156_1.mp3 Polscy strażacy kontynuują działania zabezpieczające tereny na zachód od Aten (IAR)
Czytaj także:
dz/IAR, PAP