W Rosji narasta propaganda wojny. Putinowski reżim coraz intensywniej wykorzystuje prawosławie do usprawiedliwiania inwazji na Ukrainę i agresywnej polityki wobec Zachodu. W ocenie części analityków wojskowych, zachodnie kraje powinny przygotowywać się do ewentualnego odstraszenia rosyjskiego agresora, a nawet bezpośredniej obrony przed atakiem.
Nowa fala propagandy wojennej
Według niezależnych, analityków o przygotowaniach Kremla do wojny z Zachodem świadczą nie tylko wysiłki zbrojeniowe Moskwy, ale również nowa fala propagandy wojennej, w którą zaangażował się moskiewski patriarcha Cyryl. Duchowny w niedawnej homilii nazwał Rosję jednym z kilku państw na świecie, które są „prawdziwie wolne” i wezwał Rosjan, aby modlili się za Władimira Putina.
Ukraiński politolog Ołeksij Burjaczenko w rozmowie z kanałem Freedom zwrócił uwagę na rosnący w Rosji narodowy i religijny fanatyzm. - Posługiwanie się propagandą w putinowskiej Rosji podniesiono do poziomu narodowej polityki. To polityka terroru, którą oni wynoszą poza swoje granice - podkreślił ukraiński ekspert. Niezależni analitycy wojskowi są zgodni - Rosja Władimira Putina to zagrożenie dla świata, dlatego państwa przywiązane do demokracji i pokoju muszą być gotowe, aby bronić swoich granic i wartości.
00:49 12704718_1.mp3 W ocenie części analityków wojskowych, zachodnie kraje powinny przygotowywać się do ewentualnego odstraszenia rosyjskiego agresora, a nawet bezpośredniej obrony przed atakiem. O szczegółach korespondent Polskiego Radia z Moskwy Maciej Jastrzębski (IAR)
Czytaj także:
>>>INWAZJA ROSJI NA UKRAINĘ<<<
ZOBACZ TAKŻE: Antoni Macierewicz gościem Polskiego Radia:
IAR/kg