more_horiz
Wiadomości

Badanie przyczyn eksplozji Nord Stream 2. "Wall Street Journal": Polska utrudniała śledztwo

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2024 19:17
Dziennik "Wall Street Journal" twierdzi, że Polska opierała się współpracy z międzynarodową komisją badającą sabotaż gazociągu Nord Stream i nie ujawniła potencjalnie kluczowych dowodów. Amerykańska gazeta powołuje się na europejskich śledczych, którzy prowadzą dochodzenie w tej sprawie.
Do rozszczelnienia gazociągów doszło 26 września. Duńskie i szwedzkie ośrodki badawcze zarejestrowały na sejsmografach poprzedzające to wybuchy
Do rozszczelnienia gazociągów doszło 26 września. Duńskie i szwedzkie ośrodki badawcze zarejestrowały na sejsmografach poprzedzające to wybuchyFoto: The Swedish Coast Guard

"Wall Street Journal" pisze, że polscy urzędnicy zwlekali z udzieleniem informacji i ukrywali kluczowe dowody dotyczące domniemanych ruchów sabotażystów. Prowadzący dochodzenie uważają, że atak został przeprowadzony z Ukrainy przez terytorium Polski.

Jednak brak pełnej współpracy ze strony Warszawy utrudnił ustalenie czy sabotaż miał miejsce za wiedzą byłego polskiego rządu, czy też bez niej.

"Śledczy nie przedstawili dowodów łączących polski rząd z eksplozjami i twierdzą, że nawet jeśli niektórzy polscy urzędnicy byli w nie zaangażowani, mogło się to odbyć bez wiedzy kierownictwa politycznego" - pisze "WSJ" dodając, że wysiłki polskich urzędników mające na celu utrudnienie śledztwa sprawiły, że są coraz bardziej podejrzliwi co do roli i motywów Warszawy.

Według gazety, prowadzący dochodzenie liczą, że nowy rząd w Warszawie udzieli większej pomocy w śledztwie i rozważają zwrócenie się w tej sprawie bezpośrednio do kancelarii premiera Donalda Tuska.

Posłuchaj
00:54 12748815_1 enes.mp3 WSJ: Polska nie pomagała w śledztwie w sprawie eksplozji Nord Stream 2. Korespondencja Marka Wałkuskiego (IAR)

Czytaj także:

IAR/fc

Zobacz także

Zobacz także