Brytyjski generał ostrzega przed Rosją: czas pomyśleć o przywróceniu poboru do wojska

2024-01-25, 23:36

Brytyjski generał ostrzega przed Rosją: czas pomyśleć o przywróceniu poboru do wojska
B. zastępca dowódcy sił NATO: czas pomyśleć o przywróceniu poboru do wojska. Foto: Shutterstock/Sandor Szmutko

Były zastępca dowódcy sił NATO w Europie, gen. Richard Shirreff, odnosząc się do wyrażonego dzień wcześniej ostrzeżenia dowódcy brytyjskiej armii powiedział, że "czas pomyśleć o przywróceniu w Wielkiej Brytanii poboru do wojska w razie wojny z Rosją".

Gen. Patrick Sanders powiedział, że brytyjskie siły lądowe są zbyt małe w przypadku wojny z Rosją i zwiększenie ich liczebności z obecnych 74 tys. do ok. 120 tys., nie wystarczy. Wprawdzie nie mówił on o przywróceniu poboru, ale wezwał do wprowadzenia przeszkoleń wojskowych zwykłych obywateli, którzy w razie konfliktu staliby się, jak to określił, "armią obywatelską". Dodał, że jak pokazuje wojna na Ukrainie, to przeszkoleni cywile stają się kluczowym aktywem.

- Pobór dla większości zawodowych żołnierzy, do których sam się zaliczam, jest absolutnym przekleństwem. Brytyjskie siły zbrojne tradycyjnie i kulturowo opierały się na długiej ochotniczej służbie wysoce profesjonalnych żołnierzy z ogromnym doświadczeniem - i tak naprawdę wszyscy chcielibyśmy, aby to trwało - powiedział w rozmowie ze stacją Sky News gen. Shirreff, który zastępcą dowódcy sił NATO w Europie był w latach 2011-14.

Wydatki na obronność

Ale dodał, że trzeba wziąć pod uwagę obecną sytuację na świecie i trwające od zakończenia zimnej wojny cięcia w wydatkach na obronność. - Myślę, że musimy przezwyciężyć wiele kulturowych zahamowań i założeń, i szczerze mówiąc pomyśleć o tym, co nie do pomyślenia. Myślę, że musimy pójść dalej i uważnie przyjrzeć się poborowi do wojska - oświadczył.

Podkreślił, że nawet jeśli Rosja przegra na Ukrainie, pozostanie zdeterminowana, by odbudować kolejne rosyjskie imperium, zdeterminowana, by podporządkować sobie Ukrainę, a kiedy już to zrobi, zdeterminowana, by podporządkować inne kraje byłego Związku Sowieckiego, w tym kraje bałtyckie, które są członkami NATO.

- Istnieje więc realne zagrożenie dla pokoju w regionie euroatlantyckim - a sposobem na zachowanie pokoju jest odstraszanie, skuteczne odstraszanie wojskowe, konwencjonalne i nuklearne. Oznacza to gotowość na najgorszy scenariusz, czyli wojnę z Rosją. Oznacza to, że nasze siły zbrojne muszą dysponować odpowiednią liczebnością, zdolnościami, logistyką i niezbędnymi szkoleniami - wyjaśniał, zaznaczając, że obecna ich wielkość - czyli 74 tys. żołnierzy sił lądowych - nie jest zdolna do tego.

Czytaj także:

dz/PAP

Polecane

Wróć do strony głównej