Żołnierze Kima walczą dla Putina. Kijów i Seul potwierdzają
Inżynierowie wojskowi z Korei Północnej przebywają na terenie okupowanej Ukrainy. Pomagają rosyjskiej armii przeprowadzać ataki z użyciem rakiet balistycznych KN-23 - informuje brytyjski dziennik "The Guardian", powołując się na źródła w Kijowie i Seulu.
2024-10-10, 16:57
Według informatorów gazety na zapleczu rosyjskich linii w Ukrainie przebywają "dziesiątki" północnokoreańskich inżynierów. Jeśli te doniesienia zostaną potwierdzone, będzie to pierwszy przypadek podczas tego konfliktu, by w szeregach armii Putina służyli ludzie w mundurach obcych wojsk.
W ubiegłym tygodniu pojawiły się doniesienia, że żołnierze z Korei zginęli w ostrzale rakietowym Sił Zbrojnych Ukrainy w okupowanej części obwodu donieckiego.
Koreańczycy obserwują i uczą się
Według ekspertów żołnierze Kima przebywają w Ukrainie, by przetestować produkowaną w Korei broń w warunkach prawdziwego konfliktu, a także zdobyć doświadczenie u boku armii sojusznika.
- Zdobycie doświadczenia mogło być główną motywacją Pjongjangu do wysłania żołnierzy do Ukrainy. Mogą zdobyć doświadczenie na różnych polach i potrenować swoje umiejętności na polu bitwy - mówił agencji AFP Lim Eul-Czul, profesor Instytutu Studiów Dalekowschodnich w Seulu.
REKLAMA
Korea Północna kusi... "czystymi plażami". Celują w Rosjan
Nowa broń w arsenale Korei Północnej. Eksperci wskazują na rosyjski ślad
Pociski KN-23
Północnokoreańskie rakiety i pociski artyleryjskie, choć są niskiej jakości, to są niezbędne do utrzymania przewagi siły ognia rosyjskiej armii nad wojskiem Ukrainy.
REKLAMA
Według informatorów "Guardiana" z władz Ukrainy reżim Kim Dzong Una dostarczył wojskom Putina połowę wysokokalibrowej amunicji artyleryjskiej zużytej w tym roku, to jest przeszło 2 mln sztuk. Ponadto Koreańczycy zasilają Rosjan pociskami balistycznymi KN-23, używanymi na froncie od zimy tego roku.
KN-23 to pociski balistyczne krótkiego zasięgu. Były testowane przez Koreańczyków po raz pierwszy w 2019 r. Posiadają zasięg około 450 km, a ich głowice ważą 500 kg.
Moskwa i Pjongjang oficjalnie zaprzeczają, że handlują bronią między sobą. Z drugiej strony jednak hucznie świętowały zacieśnienie wzajemnych relacji. Kreml w czwartek zaprzeczył, jakoby północnokoreańscy żołnierze znajdowali się w Ukrainie. - To kolejny fake news - stwierdzili oficjele Putina.
The Guardian/WR
REKLAMA
wmkor
REKLAMA