Wenezuela reaguje po ataku USA. Wprowadzono stan wyjątkowy
Donald Trump wydał rozkaz uderzenia w cele na terytorium Wenezueli, w tym w obiekty wojskowe - poinformowała telewizja CBS. Władze w Caracas potwierdziły atak, określając go jako akt agresji ze strony USA. Prezydent Nicolas Maduro ogłosił w kraju stan wyjątkowy i wezwał społeczeństwo do mobilizacji.
2026-01-03, 09:04
Wenezuela pod ostrzałem USA. Maduro ogłasza mobilizację
Rząd w Caracas podał w oświadczeniu, że w jego ocenie celem Stanów Zjednoczonych są wenezuelskie złoża ropy naftowej i minerałów. Wezwał też do mobilizacji "wszystkie siły społeczne i polityczne". Wenezuelski przywódca Nicolas Maduro ogłosił w kraju stan wyjątkowy.
Eskalacja napięć wokół Wenezueli. Nocne eksplozje w Caracas
Jak podała agencja Associated Press, w stolicy Wenezueli, Caracas, odnotowano w sobotę około godziny 2 nad ranem czasu lokalnego (godzina 7 w Polsce) co najmniej siedem głośnych eksplozji, którym towarzyszyły dźwięki przypominające przelatujące samoloty. Dziennikarze wenezuelscy opisujący zdarzenie w serwisach społecznościowych podawali, że w miejscach wybuchów znajdują się bazy wojskowe.
Telewizja CBS, powołując się na amerykańskich urzędników, podała, że Stany Zjednoczone przeprowadziły uderzenia w cele na terytorium Wenezueli. Początkowo urzędnicy amerykańskiej administracji mówili jedynie, że mają świadomość doniesień o eksplozjach i samolotach. Odmawiali jednak potwierdzenia udziału wojsk USA. Telewizja CBS poinformowała później, że uzyskała takie potwierdzenie od urzędników Donalda Trumpa.
Doniesienia o ataku pojawiają się po miesiącach działań amerykańskiego wojska przeciw domniemanym łodziom przemytniczym w regionie Wenezueli i w czasie, gdy administracja Trumpa zwiększa presję na reżim Nicolasa Maduro. Do regionu skierowano tysiące żołnierzy USA i jednostki marynarki wojennej, a sam Trump od tygodni sugerował możliwość szerszej operacji zbrojnej.
Źródło: PAP/Polskie Radio/nł