Trump pokłócił się z pracownikiem fabryki. Pokazał wulgarny gest [WIDEO]
Amerykański prezydent pokazał środkowy palec i prawdopodobnie skierował wulgaryzmy w stronę pracownika fabryki Forda w Michigan, który skrytykował sposób, w jaki prezydent radzi sobie z kontrowersjami wokół Jeffreya Epsteina.
2026-01-14, 09:13
Trump stracił cierpliwość? Kłótnia z pracownikiem fabryki
Do zdarzenia doszło podczas wizyty amerykańskiego prezydenta w zakładzie, a nagranie z incydentu zostało opublikowane przez serwis TMZ. Biały Dom nie zakwestionował autentyczności filmu, a dyrektor ds. Komunikacji w Białym Domu Steven Cheung stwierdził, że prezydent udzielił "stosownej i jednoznacznej odpowiedzi" na zachowanie "szaleńca wściekle wykrzykującego przekleństwa".
Incydent miał miejsce w zakładzie montażowym Forda F-150 w Dearborn. Gdy Trump stał na podwyższeniu, jeden z pracowników krzyknął w jego stronę słowa brzmiące jak "obrońca pedofili".
- Trump lekceważąco o premierze Grenlandii: będzie miał problem
- Trump apeluje do Irańczyków. "Przejmujcie instytucje, pomoc jest w drodze"
Dyrektor firmy Bill Ford określił to zdarzenie jako "niefortunne" i przyznał, że jest nim zażenowany. Podkreślił jednak, że incydent trwał zaledwie sześć sekund z całej, godzinnej wizyty, która jego zdaniem przebiegła bardzo dobrze. Wizyta Donalda Trumpa w Michigan była elementem działań mających na celu podkreślenie wsparcia administracji dla amerykańskiego przemysłu, o czym mówił prezydent USA.
- Wszyscy amerykańscy producenci samochodów mają się teraz świetnie. A wcześniej mieli naprawdę ciężkie chwile, to mogło się nie udać, bo ekolodzy nie pozwoliliby im przetrwać - podkreślał Trump.
Jesienią wybory w USA. Kluczowa rola Michigan
Michigan uznaje się za stan o dużym znaczeniu politycznym, a kwestie krajowych miejsc pracy i przemysłu stanowią fundament przekazu gospodarczego Donalda Trumpa. Jest to kluczowym tematem kampanii przed jesiennymi wyborami. 3 listopada odbędą się wybory połówkowe. Wybrana zostanie nowa Izba Reprezentantów, jedna trzecia ze stu miejsc w Senacie, a także wielu gubernatorów. Być może będą to wybory o decydującym znaczeniu, ponieważ zwolennicy Donalda Trumpa w obu izbach mają obecnie niewielką większość.
Jeffrey Epstein zmarł w więzieniu w 2019 roku. Niektórzy wierzą, że amerykański rząd ukrywa dokumenty mogące ujawnić jego powiązania z wpływowymi osobami publicznymi. Sam Donald Trump wielokrotnie zaprzeczał, jakoby wiedział o nadużyciach i handlu ludźmi, których dopuszczał się Jeffrey Epstein, i nie postawiono mu w tej sprawie żadnych zarzutów.
Źródło: Polskie Radio/ms