"Trumny na kółkach" w Rosji. Chińskie elektryki pułapką dla kierowców
Rosja zmaga się z atakiem zimy. Temperatury i suma opadów osiągają niespotykane w ostatnich latach wartości. Aura doprowadza do nietypowych problemów. Okazuje się m.in., że chińskie auta elektryczne stanowią w takich warunkach prawdziwą pułapkę dla kierowców.
2026-01-14, 10:16
Uderzenie zimy w Rosji
Synoptycy w Rosji informują o trudnej sytuacji pogodowej. W Moskwie w ubiegłym tygodniu w ciągu doby spadło 60 proc. styczniowej normy śniegu - ponad 30 centymetrów. Rosyjska stolica mierzy się z mrozami, a pod koniec tygodnia mają one sięgnąć -18 stopni Celsjusza - to nawet o 4-5 stopni niższe odczyty niż zwykle o tej porze roku.
W Sankt Petersburgu od początku zimy spadł już metr śniegu, w Niżnym Nowogrodzie w kilka dni zanotowano półtoramiesięczną sumę opadów, a we Władywostoku spadło najwięcej śniegu od prawie 20 lat - podają państwowe rosyjskie media.
- Rosja ewakuuje pogranicze. Wojna wchodzi do rosyjskich domów
- Skończyli w worku na śmieci. Rosjanka zwabiła ich podstępem na front
Rosyjscy kierowcy uwięzieni w autach
Efektem ataku zimy jest sprawdzian wytrzymałości samochodów mieszkańców, w tym chińskich aut elektrycznych. Niekoniecznie przechodzą go pozytywnie. Portal Nexta umieścił w sieci nagrania, wykonane przez rosyjskich kierowców. Nie mogą oni wyjść z pojazdów.
"Rosjanie zmagają się z nowym, dość uciążliwym problemem - zimą chińskie samochody zmieniają się w »trumny na kółkach«. W wielu pojazdach dochodzi do masowych awarii zamków, a najczęściej blokują się drzwi od strony kierowcy. Przyczyną jest wilgoć dostająca się do silnika elektrycznego zamka. Gdy woda zamarza, drzwi po prostu nie dają się otworzyć" - komentuje Nexta.
Źródło: Nexta/Interfax/ms