Barbarzyński atak Rosji. "Wsparcie dla narodu ukraińskiego jest pilne"
W nocy doszło do tragicznego w skutkach zmasowanego ataku na Kijów i inne miasta Ukrainy. Przy temperaturze powietrza sięgającej minus 15 stopni Celsjusza, tysiące rodzin zostało pozbawionych ogrzewania. - To jest sygnał alarmowy dla przywódców zgromadzonych na dorocznym Światowym Forum Ekonomicznym w Davos - zaznaczył szef ukraińskiej dyplomacji.
2026-01-20, 14:30
Kilkaset dronów celowało w infrastrukturę krytyczną
Ukraiński minister ds. zagranicznych Andrij Sybiha podkreśla powagę sytuacji na swoim profilu na X.
"Barbarzyński atak Putina dziś rano to sygnał alarmowy dla światowych przywódców zgromadzonych w Davos: wsparcie dla narodu ukraińskiego jest pilne. Nie będzie pokoju w Europie bez trwałego pokoju dla Ukrainy. Pokój można osiągnąć wyłącznie dzięki sile" - podkreśla. Jednocześnie zaapelował o pilną pomoc.
Rosyjskie pociski balistyczne i manewrujące, a także ponad 300 dronów celowało w ośrodki infrastruktury energetycznej, aby pozbawić cywilów możliwości ogrzania się podczas trwających mrozów. Ten atak doprowadził również do ofiar wśród ludności cywilnej.
Stan wyjątkowy w energetyce
Ukraina już parę dni temu wprowadziła stan wyjątkowy w energetyce. Mieszkańcom brakuje prądu, ciepła i wody, co w obecnych warunkach zagraża im zdrowiu i życiu. Znacznie utrudnia to funkcjonowanie, zwłaszcza szczególnie potrzebującym. "Zbrodniarz wojenny Putin nadal prowadzi ludobójczą wojnę przeciwko kobietom, dzieciom i osobom starszym" - podkreśla Sybiha. Regularne przerwy w dostarczaniu energii i brak możliwości ogrzania się we własnym domu mogą być tragiczne w skutkach.
Najtrudniejsza sytuacja w Kijowie
Do ataku odniósł się również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. - Ważne, aby świat o tym nie milczał. Rosja nie może być traktowana na równi z innymi państwami świata, dopóki nastawiona jest wyłącznie na zabijanie i znęcanie się nad ludźmi - tłumaczył.
Stwierdził również, że ze zdecydowanie najbardziej skomplikowaną sytuacją muszą się mierzyć mieszkańcy Kijowa. To tam najwięcej budynków mieszkalnych pozostaje bez ogrzewania. Zełenski apeluje, aby wszyscy odpowiedzialni za pracę w instytucjach państwowych i lokalnych starali się ustabilizować sytuację. Ma on nadzieję, że tak poważny temat nie zostanie pominięty przez kluczowych liderów państw podczas światowego Forum Ekonomicznym w Davos.
- Kijów bez prądu i ciepła. "Ludzie są nastawieni na przetrwanie"
- Kiedy nadejdzie ocieplenie? Meteorolożka wyjaśnia, co nas czeka
Źródło: Polskie Radio/PAP/KZ