Umowa z Mercosurem pod lupą PE. Dziś ważne głosowanie
Dziś Parlament Europejski w Strasburgu zdecyduje czy umowa handlowa Unii z krajami Mercosuru zostanie odesłana do unijnego Trybunału Sprawiedliwości
Beata Płomecka
2026-01-21, 07:52
PE zdecyduje czy umowa z Mercosurem zostanie odesłana do TSUE
Inicjatorem wniosku w tej sprawie byli polscy europosłowie na czele z deputowanym PSL-u Krzysztofem Hetmanem. Wynik głosowania trudno przewidzieć. Brukselska korespondentka Polskiego Radia widziała jedno z szacunkowych wyliczeń z którego wynikało, że przewagę niespełna dwudziestu głosów mają zwolennicy odesłania umowy z Merocsurem do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.
- To może być walka na żyletki - usłyszała Beata Płomecka. Choć oczywiście szacunki to jedno, a samo głosowanie na sesji plenarnej, to drugie. Do ostatniej chwili trwały zabiegi o głosy. - Teraz jest to kwestia przekonania większości. Zwolennicy tej umowy także są w kontrnatarciu - powiedział Polskiemu Radio europoseł PSL Krzysztof Hetman. Potwierdziła to europosłanka PiS Anna Zalewska. - Coraz więcej przekonywań, różnego rodzaju liczby, bardzo często wyrwane z kontekstu - dodała.
Dwa wnioski pod głosowanie
Dziś będą głosowane dwa wnioski. Jeden, którego inicjatorami byli polscy europosłowie i drugi, złożony przez skrajną prawicę, wR tej samej sprawie. A to może osłabić szanse przeciwników umowy z Mercosurem. Jeśli jednak większość europosłów będzie za odesłaniem porozumienia do TSUE, to może ono zostać na jakiś czas przyblokowane, do czasu ogłoszenia opinii sędziów. Choć są różne opinie na ten temat i niektórzy uważają, że umowa może być tymczasowo stosowana. Ale to oznaczałoby, że Komisja Europejska weźmie na siebie odpowiedzialność za chaos gdyby TSUE uznał argumenty przeciwników umowy.
Posłuchaj
Jeśli natomiast wniosek zostanie odrzucony, wtedy zatwierdzanie umowy będzie kontynuowane i Parlament Europejski może w przyszłym miesiącu, najpóźniej w maju głosować nad przyjęciem całego porozumienia.
Dwa podstawowe zarzuty
Jak informowała brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, są dwa podstawowe zarzuty. Po pierwsze, europosłowie wskazują, że umowa nie jest zgodna z unijnymi przepisami, na przykład jeśli chodzi o stosowanie pestycydów. Odchodzenia od nich wymaga się od europejskich rolników, podobnie jak od antybiotyków w produkcji zwierzęcej. A jednocześnie podpisywana jest umowa na sprowadzanie produktów z krajów, które takich obostrzeń nie mają.
- Trump straszy Francję drakońskimi cłami. Chodzi o Radę Pokoju
- Przełomowy dokument coraz bliżej? Ukraina i USA mogą podpisać umowę już w Davos
- Duńczycy szykują się na atak. "Obowiązuje jeden rozkaz"
Drugie zastrzeżenie dotyczy sposobu przyjmowania umowy. Rozdzielono ją na część polityczną i handlową, aby ta handlowa weszła w życie wcześniej, po zgodzie unijnych rządów i Parlamentu Europejskiego, a ta polityczna poddana ma być żmudnej i niepewnej ratyfikacji w państwach członkowskich. Według europosłów skarżących tę umowę to wytrych i obchodzenie procedur.
Porozumienie handlowe Unii z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem zostało podpisane w weekend, wcześniej zatwierdziła je większość unijnych krajów przy sprzeciwie Polski, Austrii, Francji, Irlandii oraz Węgier.
Źródło: Beata Płomecka/Polskie Radio