Polacy wpłacili już miliony. Zbiórka "ciepło dla Kijowa" bije kolejne rekordy
Szef ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Andrij Sybiha podziękował Polakom za zbiórkę pieniędzy na generatory, zatytułowaną "Ciepło z Polski dla Kijowa". Jak napisał w mediach społecznościowych, ta zbiórka daje Ukraińcom "poczucie wsparcia i jest wyrazem prawdziwej solidarności i człowieczeństwa". Ile pieniędzy udało się zebrać do tej pory?
2026-01-21, 13:59
"Ciepło z Polski dla Kijowa". Generatory od Polski dla Ukrainy
Organizatorem zbiórki jest fundacja Stand With Ukraine, która przekazała, że sytuacja w Ukrainie jest dramatyczna. "Termometry pokazują 17 stopni poniżej zera, a w tym mrozie aż 70 proc. mieszkańców miasta pozostaje odciętych od dostaw prądu i ogrzewania" - informuje fundacja. "Ludzie przebywają w wychłodzonych mieszkaniach i piwnicach. Zakładają na siebie kilka warstw ubrań, by utrzymać temperaturę ciała. Nad ich głowami latają rosyjskie drony i rakiety, które celowo niszczą infrastrukturę energetyczną" - czytamy.
W Kijowie w wielu dzielnicach mieszkańcy od kilku już dni nie mają prądu ani ogrzewania. Czasami spotykają się sklepach lub kawiarniach, aby się ogrzać. Te miejsca jednak pracują w krótszych godzinach ze względu na wysokie koszty korzystania z generatorów prądu. W niektórych budynkach, gdzie nie ma sklepu ani kawiarni, również można skorzystać z prądu i ogrzewania. Nie zmienia to faktu, że obecnie wielu mieszkańcom Ukrainy jest bardzo ciężko.
- Moja koleżanka nawet mówi, że nie chce już dalej żyć. Tak jest źle. Nie ma prądu i prawie nie ma ogrzewania. Ciężko się w ogóle ogrzać. My nie mamy ciepła od dziewiątego. Niezależnie od tego, ile warstw ubrań na siebie założę, wciąż trzęsę się z zimna - opowiada mieszkanka Kijowa, Tamara.
W ostatnich dniach Rosjanie wysłali na Ukrainę 1300 dronów, ponad 1000 kierowanych bomb lotniczych i 29 rakiet różnego rodzaju.
Czytaj także:
Celem zbiórki jest zakup generatorów i stacji zasilających. Do 18 stycznia zebrano 2 mln złotych z planowanych 3 mln. Ambasador Ukrainy w Warszawie Wasyl Bodnar przekazał wówczas w mediach społecznościowych "ogromne podziękowania i wyrazy najwyższego uznania dla wszystkich Polek i Polaków, którzy wspierają zbiórkę na ciepło dla Kijowa".
- W obecnej, dramatycznej sytuacji jest to pomoc niezwykle ważna i realnie ratująca ludzkie życie. Dziękujemy wszystkim osobom i organizacjom, które zaangażowały się w prowadzenie tej zbiórki - za solidarność, odpowiedzialność i prawdziwe partnerstwo z Ukrainą - podkreślił dyplomata.
5 mln złotych dla Ukrainy. Szef ukraińskiego MSZ dziękuje Polakom
Fundacja zwiększyła cel zbiórki do 5 mln złotych, który szczęśliwie udało się osiągnąć. Dlatego szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha w nagraniu opublikowanym na stronie ambasady ukraińskiej w Warszawie po raz kolejny podziękował Polakom za wsparcie.
- Drodzy Państwo, wracając do domu przez Warszawę nie mogłem nie podziękować Państwu za pomoc i wsparcie. Ukraina przechodzi bardzo ciężką zimę i Wy jesteście z nami w tych trudnych okolicznościach. W 2022 roku świat podziwiał Polskę, biorąc jako przykład, jak działać w warunkach wojny i kryzysu. Dzisiaj Polska ponownie stała się liderem pomocy, przekładem solidarności i skutecznej mobilizacji. Takie ludzkie wsparcie pokazuje prawdziwy stosunek narodu polskiego do Ukrainy. Inne kraje ponownie biorą przykład z Polski. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za taką pomoc oraz za ciepło, które ogrzewa nas w najciemniejszych chwilach. Razem jesteśmy niepokonani
Co ważne, Polacy nie tylko wpłacają pieniądze na zbiórkę. Niektórzy nawet zgłaszają się do ambasady Ukrainy i oferują własne agregaty. "Dla nas wszystkich wiadomości o zaangażowaniu naszych sąsiadów i przyjaciół z Polski w zbiórkę na generatory dla Ukrainy "Ciepło z Polski dla Kijowa" mają bardzo ważne znaczenie. Zwłaszcza teraz, w czasie mrozów i nieustającego rosyjskiego terroru rakietowego" - napisał Sybiha na początku tygodnia na platformie X.
Podkreślił, że jest to wyraz prawdziwej solidarności, człowieczeństwa i wsparcia "w czasach, gdy ciepło i światło oznaczają bezpieczeństwo i życie".
Źródło: PolskieRadio24.pl/pomagam.pl/PAP/MSZ