Krwawy bilans protestów w Iranie. Liczba ofiar przekroczyła 5 tysięcy
Znamy aktualnie potwierdzoną liczbę ofiar protestów w Iranie, która sięga co najmniej 5002 osób. Aktywiści z organizacji pozarządowej HRANA uprzedzają, że liczba ta ciągle rośnie.
2026-01-23, 10:36
Kilka tysięcy ofiar śmiertelnych. Giną przypadkowi ludzie
Ogromne fale protestów w Iranie przynoszą również olbrzymie straty w ludziach. Giną nie tylko bezpośrednio zaangażowani w demonstracje, ale także przypadkowi przechodnie i dzieci. Potwierdzona przez agencje AP liczba ofiar sięga co najmniej 5002 osób. Amerykańska Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka (Human Rights Activists News Agency - HRANA) przypomina, że nowe dane mogły już ulec zmianie. Przez brak internetu w Iranie przepływ informacji jest utrudniony. Na ten moment opierają oni swoje dane na doniesieniach sieci aktywistów.
HRANA podzieliła się dokładnymi statystykami, z których wynika, że 4716 ze wszystkich zabitych osób to protestujący, a 203 - funkcjonariusze sił bezpieczeństwa oraz osoby związane z rządem. Do całkowitej obecnie znanej liczby zmarłych zalicza się również 43 dzieci i 40 przypadkowych cywilów, którzy nie byli zaangażowani w demonstracje. Zatrzymanych osób jest znacznie więcej - ponad 26 tys.
Iran podaje fałszywe statystyki
Władze Iranu celowo zaniżają statystyki zmarłych osób. W środę poinformowali, że od momentu rozpoczęcia się demonstracji w dniu 28 grudnia 2025 roku, zginęło 3117 osób. Według rządowych doniesień 2427 z nich należało do protestujących i przedstawicieli sił rządowych. Całą resztę określono mianem "terrorystów". To, że irańska władza zaniża lub nie podaje wcale liczb ofiar zamieszek znamy już z przeszłości.
Trump przesuwa siły zbrojne. "Mamy ogromną flotę zmierzającą w tamtym kierunku"
Wszystko dzieje się w momencie gdy, Donald Trump wyznaczył dwie "czerwone linie" w kontekście protestów w Iranie. Według niego są nimi zabijanie pokojowych demonstrantów i masowe egzekucje w Teheranie. Spore napięcia powoduje również fakt przesuwania przez Stany Zjednoczone coraz więcej swoich zasobów na Bliski Wschód. Armia USA zaopatrzona w lotniskowiec USS Abraham Lincoln i okręty wojenne zmierza do tego regionu przez Morze Południowochińskie. Trump pragnie w ten sposób rozszerzać swoje siły zbrojne, co daje mu większe możliwości zarówno w zakresie lepszej ochrony sił USA na Bliskim Wschodzie w momentach napięć, jak i w zakresie ewentualnego podejmowania dodatkowych działań militarnych. - Mamy ogromną flotę zmierzającą w tamtym kierunku - powiedział Trump. - Wolałbym, żeby nic się nie wydarzyło, ale bardzo uważnie ich obserwujemy - dodał.
- Ponad 3 tysiące osób nie żyje. Rośnie liczba ofiar protestów w Iranie
- To spotkanie przesądzi o losie Ukrainy. Zełenski zabrał głos
- Rada Pokoju to najdoskonalszy biznes Trumpa. Szykował go 20 lat
Źródła: Polskie Radio/PAP/KZ