Donbas ceną za bezpieczeństwo? USA stawiają warunki Ukrainie

Administracja Donalda Trumpa miała dać Ukrainie do zrozumienia, że ewentualne gwarancje bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych mogą być uzależnione od zgody Kijowa na przekazanie Rosji całego Donbasu - podał "Financial Times".

2026-01-27, 09:56

Donbas ceną za bezpieczeństwo? USA stawiają warunki Ukrainie
Wołodymyr Zełenski, Donald Trump. Foto: Reuters

Donbas w zamian za gwarancje bezpieczeństwa od USA?

We wtorek "Financial Times" poinformował, powołując się na osiem osób zaznajomionych z prowadzonymi rozmowami, że administracja Donalda Trumpa dała Ukrainie do zrozumienia, iż ewentualne gwarancje bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych byłyby uzależnione od zgody na porozumienie, które prawdopodobnie będzie wymagało przekazania Rosji całego Donbasu.

Według brytyjskiej gazety Waszyngton zasygnalizował również, że może zaoferować Ukrainie więcej broni w celu wzmocnienia jej armii w czasie pokoju, jeśli Kijów zgodzi się wycofać siły z tych części Donbasu, które pozostają pod jego kontrolą.

Zełenski mówi o gotowym porozumieniu. USA nadal zwlekają

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w niedzielę, że amerykański dokument dotyczący gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy jest "w 100 proc. gotowy", a Kijów czeka teraz na termin i miejsce jego podpisania. Jak przypomniał "FT", Zełenski konsekwentnie powtarza, że w każdym porozumieniu pokojowym kończącym wojnę musi zostać zapewniona integralność terytorialna Ukrainy.

Niemniej, wysoki rangą urzędnik ukraiński przyznał w rozmowie z dziennikiem, że Ukraina jest coraz bardziej niepewna, czy Waszyngton faktycznie zobowiąże się do udzielenia gwarancji bezpieczeństwa, ponieważ Stany Zjednoczone "za każdym razem wstrzymują się z podpisaniem" tego dokumentu.

"FT" przekazał, że Ukraina chce potwierdzenia gwarancji przed oddaniem jakiegokolwiek terytorium, jednak Stany Zjednoczone uważają, że musi ona musi zrezygnować z Donbasu, aby zakończyć wojnę i nie wywierać presji na rosyjskiego przywódcę Władimira Putina, aby zrezygnował z tego żądania.

Doniesieniom tym zaprzeczyła Anna Kelly, zastępczyni rzecznika prasowego Białego Domu. - To całkowita nieprawda - jedyną rolą Stanów Zjednoczonych w procesie pokojowym jest zbliżenie obu stron w celu zawarcia porozumienia - powiadomiła przedstawicielka administracji w rozmowie z "FT".

Osoba zaznajomiona ze stanowiskiem amerykańskim powiedziała gazecie, że USA "nie próbują wymusić na Ukrainie żadnych ustępstw terytorialnych". Dodała też, że gwarancje bezpieczeństwa zależą od tego, czy obie strony zgodzą się na porozumienie pokojowe.

Rosja uzależnia pokój od Donbasu

Władze Rosji konsekwentnie deklarują, że postępy w negocjacjach pokojowych z Ukrainą są uzależnione od zgody Kijowa na oddanie stronie rosyjskiej części obwodu donieckiego kontrolowanej przez ukraińskie wojska. Obecnie jest to około 25-30 proc. terytorium tego regionu. Znajdują się tam m.in. miasta Kramatorsk i Słowiańsk - ważne ośrodki, uważane przez Ukraińców za kluczowe punkty oporu, powstrzymujące rosyjskie siły przed ewentualną ofensywą w głąb kraju.

"Wycofanie się z Donbasu to droga do pokoju dla Ukrainy" - napisał specjalny wysłannik prezydenta Rosji Władimira Putina Kiriłł Dmitrijew w serwisie X.

Czytaj także:

Źródło: PAP/Reuters/nł

Polecane

Wróć do strony głównej