Ukraina zmieniła An-28 w "łowcę" Shahedów. Kosi drony jeden za drugim

Ukraińscy cywile przyłączyli się do obrony nieba przed rosyjskimi dronami. Piloci wykorzystują m.in. samolot An-28, wyposażony w karabin maszynowy, do zestrzeliwania Shahedów i innych bezzałogowców. W tym kontekście pojawia się również polski wątek, ponieważ maszyna została wyprodukowana w Polskich Zakładach Lotniczych (PZL).

2026-02-05, 13:57

Ukraina zmieniła An-28 w "łowcę" Shahedów. Kosi drony jeden za drugim
Ukraińcy strącają Shahedy za pomocą przystosowanego samolotu An-28. Foto: x.com

Tak Ukraińcy strącają Shahedy

Francuska telewizja FT1 przygotowała reportaż na temat ukraińskich pilotów cywilnych, którzy zasiadając za sterami niewielkiego samolotu An-28 walczą z rosyjskimi dronami. Maszyna, która w normalnych warunkach służy do transportu niewielkich ładunków lub kilkunastu pasażerów, nadspodziewanie dobrze radzi sobie z rosyjskimi Shahedami. 

Aby umożliwić jej walkę z dronami, została wyposażona w sześciolufowy karabin maszynowy M134 Minigun. Za jego pomocą załoga zestrzeliwuje wrogie bezzałogowce nad bezpiecznym terenem, choć ich wykrycie wcale nie należy do łatwych zadań. 

Strącają drony karabinem maszynowym

Francuscy dziennikarze byli świadkami jednego z nocnych polowań An-28. Załoga samolotu, który stał się maszyną bojową, składa się z cywilów. Postanowili oni wykorzystać swoje umiejętności, aby bronić ukraińskiej przestrzeni powietrznej i pomagać armii. 

- Jest druga w nocy. Na południowym wschodzie w powietrzu są cele. My, jako piloci, próbujemy zwalczać te drony naszymi samolotami, zestrzeliwując je karabinami maszynowymi - mówił jeden z członków załogi w reportażu. 

Szukają Shahedów w ciemnościach

Kontrolerzy ruchu lotniczego kierują samolot w rejon, w którym znajdują się rosyjskie drony. Później jednak załoga zdana jest już na własne instynkty - przede wszystkim wzrok. "Żadne zaawansowane urządzenia im nie pomogą. Tutaj szukają dronów wzrokiem" - podkreśliła francuska stacja. 

Mimo tego ten sposób walki okazał się skuteczny. Załoga An-28 po wykryciu drona ustawia się za nim, a następnie salwą z karabinu maszynowego zestrzeliwuje go poza terenem mieszkalnym, aby uniknąć zagrożenia ze strony odłamków. - Staramy się złapać jak najwięcej i zestrzelić je w bezpiecznym miejscu – na polach, w lasach - ale nigdy nad domami - tłumaczył pilot. 

Polski samolot "biczem" na rosyjskie bezzałogowce

Świadectwem skuteczności An-28 są sylwetki dronów, namalowane pod skrzydłem samolotu. Każda odpowiada za jednego zestrzelonego bezzałogowca. Tylko podczas patrolu, w czasie którego kręcono reportaż, załoga zestrzeliła pięć takich maszyn. Łącznie od momentu przyłączenia się do ochrony nieba unieszkodliwiła już niemal 150 różnego rodzaju dronów. 

Warto również zauważyć, że w całej historii pojawia się polski wątek. An-28 to radziecki samolot, który był produkowany w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu. Dzięki tym doświadczeniom powstały takie modele jak PZL M28 Skytruck, czy PZL M28B Bryza, które bazowały na An-28. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/militarnyi.com/egz

Polecane

Wróć do strony głównej