Kijów na granicy zapaści. 4-6 godzin prądu dziennie

Rosyjskie bombardowania systemu energetycznego Ukrainy doprowadziły do dramatycznej sytuacji w Kijowie. W lutym mieszkańcy stolicy mogą mieć prąd jedynie przez cztery do sześciu godzin dziennie. Eksperci ostrzegają, że uszkodzenia kluczowych elektrociepłowni i węzłów przesyłowych zagrażają nie tylko dostawom energii, ale także ogrzewaniu miasta w czasie siarczystych mrozów.

2026-02-05, 22:00

Kijów na granicy zapaści. 4-6 godzin prądu dziennie
W lutym Kijów będzie miał tylko 4-6 godzin energii elektrycznej dziennie z powodu rosyjskich ataków. Foto: Thomas Peter/Reuters

Deficyt energii w Ukrainie wciąż się pogłębia

Po ostatnich rosyjskich atakach rakietowych deficyt energii elektrycznej w Kijowie znacząco się pogłębił. Przedstawiciele sektora energetycznego prognozują, że w lutym stolica Ukrainy będzie miała dostęp do prądu jedynie przez cztery do sześciu godzin na dobę. Oznacza to konieczność wprowadzenia jeszcze bardziej rygorystycznych harmonogramów wyłączeń energii.

Skalę zniszczeń opisywał Stanisław Ihnatiev, prezes Ukraińskiego Stowarzyszenia Energii Odnawialnej, w rozmowie z portalem Telegraf. Jak podkreślił, nocny atak z 3 lutego był największym uderzeniem w system energetyczny Ukrainy od początku roku i doprowadził do poważnych uszkodzeń kluczowych obiektów infrastruktury.

Najwięcej strat odnotowano w elektrociepłowni CHP-6 oraz elektrociepłowni Darnytsia, które odgrywają kluczową rolę w dostarczaniu prądu i ciepła mieszkańcom Kijowa. Ich częściowe lub całkowite wyłączenie spowodowało gwałtowny spadek mocy wytwórczych i zwiększyło ryzyko przerw w dostawie ciepła w zimie.

Poważny cios dla kraju. Naprawa obiektów może zająć lata

Rosyjskie ataki objęły również strategiczne węzły przesyłowe wysokiego napięcia, w tym podstację "Winnyca 550" i "Kijowska 750". Są one kluczowe dla przesyłu energii między regionami i stabilnego funkcjonowania całego systemu energetycznego Ukrainy. Uszkodzenia infrastruktury pracującej na poziomie 550 i 750 kV stanowią - jak zaznacza Ihatiev - cios o znaczeniu krajowym.

Eksperci ostrzegają, że przywrócenie takich obiektów do pełnej sprawności jest wyjątkowo trudne. Wiele elementów instalacji jest produkowanych na zamówienie, a ich wymiana może trwać miesiące, a nawet lata. To sprawia, że deficytu energii nie da się szybko uzupełnić ani importem, ani rezerwami mocy.

Czytaj także:

Niebezpieczne przerwy w dostawie ciepła trwają

Szczególnie niebezpieczna sytuacja dotyczy systemu ogrzewania. Ataki na elektrociepłownie nastąpiły w czasie, gdy temperatura w Kijowie spadła do -25 stopni Celsjusza. Utrata mocy tych obiektów zagraża zarówno dostawom energii elektrycznej, jak i ciepła dla mieszkańców miasta.

Operatorzy energetyczni podkreślają, że wprowadzane przerwy w dostawach prądu wynikają wyłącznie z ograniczeń technicznych uszkodzonej sieci. W efekcie niektóre dzielnice otrzymują energię przez kilka godzin dziennie, podczas gdy inne pozostają bez prądu znacznie dłużej.

Deficyt energii ma charakter systemowy i dotyczy całego kraju. Każdy dzień względnie stabilnego funkcjonowania sieci wymaga nieustannej pracy dyspozytorów i ekip naprawczych. Ukraina zmuszona jest odbudowywać swoją odporność energetyczną w warunkach trwającej wojny i kolejnych fal ataków.

Krótkotrwały rozejm Trumpa

W ostatnich dniach doszło również do dyplomatycznego sporu wokół krótkotrwałego rozejmu zapowiadanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Ukraina oskarżyła Rosję o wykorzystanie przerwy w atakach do zgromadzenia zapasów rakiet i dronów. W nocy z wtorku na środę Rosja przeprowadziła zmasowany atak, używając ponad 450 dronów i około 70 pocisków rakietowych.

Czytaj także:

Źródło: kyivpost.com/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej