Dron wleciał do rosyjskiego hangaru. Zamiast amunicji: Łada i konie

Operatorzy dronów z 82. Brygady Desantowo-Szturmowej wyruszyli na poszukiwanie rosyjskich żołnierzy, ale znaleźli coś zupełnie innego. Hangar był wypełniony starymi samochodami i motocyklami. Na drugim końcu kamera bezzałogowca uchwyciła konie - prawdopodobnie wykorzystywane do ataków lub logistyki.

2026-02-17, 14:26

Dron wleciał do rosyjskiego hangaru. Zamiast amunicji: Łada i konie
Ukraińcy odkryli coś, czego się nie spodziewali. Foto: 82. Brygada Desantowo-Szturmowa
Czytaj także:

Dron wleciał do środka. Oto, co odkrył w rosyjskim magazynie

Nietypowego odkrycia dokonał ukraiński operator drona z 82. Brygady Desantowo-Szturmowej. Działał on w ramach jednostki "Wild Division". Do zdarzenia doszło na początku lutego.

Jeden z żołnierzy (działający pod pseudonimem "Kosmos") opowiedział, jak wyglądała cała akcja. Skierował swojego bezzałogowca (był to quadkopter, dron czterowirnikowy) nad zrujnowany magazyn. Dotarł do środka przez dziurę w dachu.

Jednostka pilota - "Wild Division" - podejrzewała, że opuszczony budynek był centrum logistycznym Rosjan. Znajdował się około 15 kilometrów od linii frontu na południu Ukrainy. W takich miejscach żołnierze często przechowują amunicję lub zapasy paliwa. Dron światłowodowy był wyposażony w materiały wybuchowe. Ukrainiec miał jedną misję - zniszczyć budynek i wszystko, co znajdowało się w środku.

W środku nie było czołgów ani amunicji

Jednak kiedy operator wleciał dronem do budynku i obrócił kamerę, stało się coś dziwnego. W środku znajdowały się cztery stare samochody, dwa motocykle i dwa konie. - Nie spodziewałem się tego. To było niezwykłe - powiedział w rozmowie z "Business Insider". - Myślałem, że w środku będą jakieś pojazdy opancerzone albo amunicja - dodał.

Nie wiadomo, co stało się z końmi. W ostatnich sekundach nagrania dron wlatuje w jeden z samochodów i ekran robi się czarny - prawdopodobnie w wyniku eksplozji bezzałogowca.

Gdzie ukryto hangar? Ukraińcy nie zdradzają szczegółów

Jednostka "Wild Division" nie podała dokładnej lokalizacji magazynu, ale jej żołnierze są zazwyczaj rozmieszczani w rejonie Donbasu. Auta odkryte przez ukraińskiego drona przypominają z wyglądu Ładę Niva. To samochód terenowy produkowany od 1977 roku.

Rosjanie w czasie wojny coraz częściej wykorzystują niekonwencjonalne środki transportu, takie jak konie, motocykle czy rowery. Często ta prowizoryczna taktyka jest wykorzystywana do szturmów na umocnione pozycje Ukraińców.

Czytaj także:

Źródła: Business Insider/PolskieRadio24.pl/pb

Polecane

Wróć do strony głównej