Spór o "myśliwiec przyszłości". Weto Niemiec ws. superbroni

Spięcie na linii Paryż-Berlin w sprawie "myśliwca przyszłości". Kanclerz Friedrich Merz oświadczył, że Francja i Niemcy nie potrzebują wspólnego samolotu bojowego i zagroził wycofaniem się z projektu. Pałac Elizejski uznał stanowisko Berlina za "niezrozumiałe".

2026-02-20, 10:05

Spór o "myśliwiec przyszłości". Weto Niemiec ws. superbroni
SCAF dzieli Berlin i Paryż. Foto: Science Photo Library/Science Photo Library/East News

"Myśliwiec przyszłości" potrzebny, czy nie? Odmienne stanowiska Merza i Macrona

System bojowy SCAF (fr. Système de Combat Aérien du Futur), znany jest też jako FCAS (ang. Future Combat Air System). Rozwijały go Francja, Niemcy i Hiszpania, ale od kilku miesięcy tkwił w impasie. Teraz niemiecki kanclerz wskazał jedną z przyczyn. Jak stwierdził, jego kraj - w przeciwieństwie do Francji - nie potrzebuje samolotu przystosowanego do operowania z lotniskowców ani do odstraszania nuklearnego. Friedrich Merz stawia ultimatum: albo zaprojektowanie dwóch różnych samolotów, albo koniec programu.

Emmanuel Macron odpowiedział na te słowa podczas wizyty w Indiach. - Czy stworzenie dwóch samolotów to najlepsze możliwe wykorzystanie naszych pieniędzy? Jeśli rozumie się sens historii, w naszym interesie jest posiadanie wspólnego modelu - stwierdził francuski prezydent.

Jedna z wizualizacji myśliwca (Źródło: Airbus) Jedna z wizualizacji myśliwca (Źródło: Airbus)

Francja, podobnie jak Hiszpania, uważa, że projekt SCAF można jeszcze uratować. Francuskie media oceniają jednak, że Berlin już podjął decyzję i stawia na konkurencyjny projekt oraz na amerykański sprzęt - czego dowodem mają być doniesienia o możliwym zakupie przez Niemcy kolejnych samolotów F-35.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Stefan Foltzer/ms

Polecane

Wróć do strony głównej