To odwróci pogodę w Polsce. Meteorolodzy: ekstremalny szok w lato
Nadchodzi zmiana globalnych wzorców w pogodzie. Faza zimna w oscylacji południowej na Pacyfiku, La Niña, dobiega końca. Jednocześnie prężnie rozwija się faza ciepła, El Niño. Za sprawą tych zmian pogoda latem będzie bardziej gwałtowna i mniej przewidywalna, także w Polsce. Z jednej strony należy się spodziewać wysokich temperatur, wręcz fal upałów, z drugiej zaś gwałtownych, choć krótkotrwałych burz i opadów.
2026-03-13, 10:55
- Rosjanie rozbudowują tajną bazę dronów. Satelity obnażyły ich ruchy
- Śnieg na Wielkanoc? W Polskę uderzy arktyczne powietrze
- "Ptaki Madziara" uderzyły 100 km za linią wroga. Zostały płonące zgliszcza
- Tak naprawdę podrożały paliwa. Ceny z paragonów prosto ze stacji
Zmiany cyrkulacji na Pacyfiku
Chodzi o sezonowe zmiany wzorców wiatrów (pasatów) i temperatury powierzchni wody w południowej, tropikalnej części Oceanu Spokojnego. Cyrkulację tę określa się jako ENSO (El Niño-Southern Oscillation). Ma ona istotny wpływ również na pogodę w Polsce. Nasuwa się pytanie: Jak to możliwe? Przecież mowa o wodach Pacyfiku. Otóż ENSO to tzw. czynnik telekoneksyjny, czyli oddziałujący na odległość. Ma wpływ nie tylko na wzorce pogodowe w Polsce, ale na całej Ziemi.
Meteorolodzy i klimatolodzy wyróżniają trzy fazy ENSO:
- La Niña (faza zimna) - oznacza sezonowe występowanie chłodniejszych wód w Oceanie Spokojnym.
- El Niño (faza ciepła) - ocieplenie wody w tropikalnym rejonie Pacyfiku.
- Faza neutralna - charakterystyczna dla niej jest uśredniona (względem normy wieloletniej z okresu 1991-2020) wysokość temperatury czy suma opadów. La Niña i El Niño de facto są anomaliami (ujemnymi i dodatnimi).
Wzorce cyrkulacji zmieniają się zazwyczaj mniej więcej co 1-3 lata. W ostatnich miesiącach na pogodę oddziaływała La Niña, co w języku hiszpańskim oznacza "dziewczynkę". To ona była jednym z głównych czynników (obok notorycznie rozpadającego się wiru polarnego) odpowiedzialnym za srogą zimę zarówno w Polsce (tak chłodnej i śnieżnej zimy nie było od 13 lat), jak i w Europie, w Ameryce Północnej oraz w części Azji.
Obszar oscylacji południowej na Pacyfiku (źródło: severe-weather.eu) La Niña dobiega jednak końca. Już na przełomie stycznia i lutego amerykańska Krajowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) przedstawiła sygnały o wzroście temperatury wody w Pacyfiku, świadczące o tym, że faza zimna pomału zaczyna zanikać. Tempo ocieplania się akwenu jest jednak zaskakujące. Serwis meteorologiczny Severe Weather Europe zauważył, że w ostatnich tygodniach nad oceanem odnotowano niezwykle silne pasaty (zachodnie), co - jak zaznaczono - sprzyja pojawieniu się El Niño.
W skrócie: faza La Niña zaczęła się gwałtownie załamywać. Cyrkulacja powoli wchodzi w fazę neutralną, a mniej więcej od lata należy się spodziewać pojawienia się fazy ciepłej. W pełni rozwinie się ona w drugiej części roku. Co będzie oznaczało pojawienie się El Niño dla wzorców pogodowych na świecie już latem?
Nasilenie ekstremalnych zjawisk
Prof. Petteri Taalas, szef Światowej Organizacji Meteorologicznej w latach 2016-2023, wskazał w jednym z opracowań, że "El Niño nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na globalne i regionalne wzorce klimatyczne" oraz że "wielkość El Niño nie odpowiada bezpośrednio skali jego skutków". Wskazał jednak, że trzeba być "przygotowanym na wzrost zagrożenia ekstremalnymi zjawiskami", takimi jak:
- fale upałów,
- susze,
- pożary,
- ulewne deszcze i powodzie (w niektórych regionach świata).
Z kolei polski oddział organizacji ekologicznej WWF wskazał w swoim opracowaniu, że za sprawą fazy El Niño występują:
- szczególnie suche warunki, susze i pożary w okolicy Indonezji, nad Amazonią i Ameryką Centralną,
- ulewy w Ekwadorze i północnym Peru, przyczyniające się do powodzi i erozji wybrzeży,
- słabsze monsuny w Indiach i Azji Południowo-Wschodniej,
- zwiększenie opadów w porze deszczowej w Afryce Subsaharyjskiej.
Wyschnięte jezioro w Novo Airao w stanie Amazonas w północnej Brazylii (źródło: Michael Dantas/AFP/East News) Co to oznacza dla Polski?
Zazwyczaj skutkiem występowania El Niño w Europie Środkowej, w tym w Polsce, są ciepłe, wręcz upalne sezony letnie. Nasuwa się pytanie, jak dalece faza ciepła będzie rozwinięta latem (szczyt ma osiągnąć jesienią i zimą). Może pojawią się nowe rekordy ciepła? Warunki będą sprzyjały występowaniu suszy rolniczej i pożarów. Opady latem prawdopodobnie będą miały charakter intensywny, lecz krótkotrwały - woda będzie spływać po powierzchni wysuszonej gleby, czyli będzie "uciekać" z przyrody. Mogą pojawiać się gwałtowne burze.
Błyskawice nad Łomżą (źródło: Marek Maliszewski/East News) O ile latem pogoda w naszym regionie prawdopodobnie będzie gwałtowna - fale ciepła będą przeplatane z krótkotrwałymi, acz intensywnymi ulewami i burzami - o tyle następnej zimy pogoda będzie znacznie spokojniejsza. Można spodziewać się aury łagodniejszej i cieplejszej niż w przemijającym sezonie zimowym.
- Grad jak orzechy włoskie. Powybijane szyby po przejściu superkomórki burzowej
- Śnieżna seria nad Polską jeszcze w marcu. Meteorolodzy wskazali datę
Źródła: NOAA/severe-weather.eu/WWF/PolskieRadio24.pl/łl