Alarm na Białorusi. Łukaszenka z dnia na dzień wzywa tysiące rezerwistów
Białoruś w ferworze wojskowym. W ten weekend postawiono na nogi Zachodnie Dowództwo Operacyjne. W ostatnich dniach wezwania w trybie pilnym dostały tysiące rezerwistów z zachodu Białorusi. Opozycja białoruska obawia się, że Łukaszenka ma plan przeprowadzenia w ten sposób ukrytej mobilizacji. Co dokładnie się odbywa i w jakim celu? Wszyscy zadają sobie właśnie te dwa pytania, póki co bez zadowalającej odpowiedzi.
2026-02-22, 20:00
- W weekend jednostki wojskowe Zachodniego Dowództwa Operacyjnego wojsk Białorusi zostały postawione w stan gotowości bojowej
- Rezerwiści z zachodniej Białorusi w ramach drugiego etapu sprawdzianu gotowości bojowej są trybie natychmiastowym są zabierani na jednostek na ćwiczenia
- Cele Mińska nie są jasne. Opozycja białoruska zastanawia się, czy nie można mówić o ukrytej mobilizacji
- Sprawdziany gotowości bojowej i inspekcja sił zbrojnych trwają od stycznia, nie wiadomo, kiedy się zakończą
Sprawdzanie gotowości bojowej. Dołącza zachodnie dowództwo
Na Białorusi od 16 stycznia trwa zakrojona na szeroką skalę inspekcja gotowości bojowej Sił Zbrojnych, zarządzona wówczas w trybie nagłym przez Alaksandra Łukaszenkę. 26 stycznia Łukaszenka powiedział, że potrwa ona do wiosny. Także, jak czytamy w mediach reżimowych, 26 stycznia minister obrony Wiktor Chrenin poinformował, że siły zbrojne rozpoczęły również inspekcję gotowości bojowej formacji i jednostek wojskowych. Wyjaśnił, że inspekcja planowana przez Ministerstwo Obrony i Sztab Generalny oraz ta zarządzona przez Łukaszenkę, to równoległe, niezależne od siebie wydarzenia
Sprawdzian się rozszerza, np. 21 lutego MON Białorusi poinformowało o tym, że teraz wojska Zachodniego Dowództwa Operacyjnego zostały postawione w stan gotowości bojowej. Jak informuje MON Białorusi na Telegramie, już kolejnego dnia po spotkaniu koordynacyjnym z Zachodnim Dowództwem Operacyjnym przeprowadzono przegląd gotowości do misji, a w garnizonie w Grodnie odbywają się wydarzenia z udziałem poborowych powołanych z rezerwy.
Drugi etap sprawdzania gotowości bojowej z udziałem rezerwistów. https://t.me/modmilby/53863 Równolegle do ćwiczeń w trybie natychmiastowym włączono tysiące rezerwistów na zachodzie Białorusi.
Rezerwistów w mig zagnano do komisji, a potem na front
Wszystko odbywa się błyskawicznie, nagle i niespodziewanie. Wezwania dostały nawet osoby z trójką dzieci. Niepokój ogarnął zachód Białorusi, gdzie ludzie dostają wezwania, są niegrzecznie traktowani i czasem tego samego dnia są w drodze do jednostki. Jedna z kobiet pisała w mediach społecznościowych, że jej mąż, prawdopodobnie pracujący w komisji, jednego dnia przyjął 1500 osób z Grodna. Potem rezerwiści są przewożeni w inne miejsca. Przynajmniej z częścią kontakt się urywa. Jeden z mieszkańców Grodna zwrócił uwagę, że sytuacja wymyka się normom. Jak podkreślił, wzywanie 4–5 tysięcy osób dziennie trudno uznać za coś zwyczajnego czy rutynowego.
W dodatku, jak piszą media niezależne, wszystko odbywa się niezgodnie z prawem. Bo rezerwiści powinni dostać zawiadomienie o ćwiczeniach siedem dni wcześniej i szkolenia nie powinny dotyczyć ludzi z trójką dzieci. A tutaj ludzie mają stawić się natychmiast, także ci z trójką dzieci. "Przynieśli nam to o 21:00 16-go, ale mieliśmy się stawić rano 17-go" - pisze Irina na portalu społecznościowym Threads, a jej słowa przytacza niezależny białoruski portal Zerkało.io.
Paweł Łatuszka, zastępca szefa Zjednoczonego Gabinetu Tymczasowego Białorusi, powiedział ukraińskiej stacji Kyiv24, że tempo i sposób powoływania żołnierzy różnią się od poprzednich kampanii szkoleniowych rezerwistów. Według Łatuszki, działania te są prowadzone pod pretekstem nagłej inspekcji gotowości, ale w praktyce sprowadzają się do ukrytej mobilizacji. Dodał, że w trakcie procesu podobno ignoruje się odroczenia socjalne i medyczne, a osoby powołane do służby są natychmiast przenoszone do jednostek wojskowych.
W niedzielę reżimowy kanał Wojen TV podał, że ci żołnierze, którzy dostali powołanie z rezerwy do jednostek wojskowych Dowództwa Operacyjnego Zachodniego, podczas kompleksowej kontroli gotowości bojowej Sił Zbrojnych, składali przysięgę wojskową. Nie podano, ile to było osób.
Sprawozdanie Wolfowicza: minął drugi etap sprawdzianu. Ćwiczenia trwają
18 lutego Łukaszenka wysłuchał sprawozdania sekretarza Rady Bezpieczeństwa Aleksandra Wolfowicza z przebiegu szeroko zakrojonej inspekcji gotowości bojowej Sił Zbrojnych, przeprowadzonej na polecenie głowy państwa - informuje BelTA.
Wolfowicz poinformowała o zakończeniu drugiego etapu, który obejmował, wedle Biełty, sprawdzenie gotowości bojowej większości jednostek wojskowych praktycznie wszystkich formacji Sił Zbrojnych, w tym sił specjalnych. Ćwiczenia z zakresu obsługi broni palnej i szkolenia fizycznego przeprowadzono na poligonach i te - jak wskazano - były głównym celem.
Wiadomo, że ciągle trwają ćwiczenia jednostek wojskowych. MON w Mińsku wylicza, że żołnierze 111. Brygady Artylerii Gwardii przechodzili tego dnia specjalne szkolenia. Kadeci z Wydziału Wywiadu Wojskowego Białoruskiej Akademii Wojskowej "doskonalili umiejętności strzeleckie" z użyciem karabinów szturmowych AK-74. Żołnierze 5. Samodzielnej Brygady Wojsk Specjalnych mieli ćwiczyć strzelanie nocą. A żołnierze z 377. Gwardyjskiego Pułku Rakiet Przeciwlotniczych "doskonalili swoje umiejętności bojowe podczas ćwiczeń poligonowych". Zaś żołnierze 48. Samodzielnego Batalionu Walki Elektronicznej przechodzili "ćwiczenia strzeleckie".
Wkrótce spotkanie Łukaszenki z Putinem
W przyszłym tygodniu dojdzie do spotkania Wladimira Putina i Aleksandra Łukaszenki przy okazji obrad Rady Najwyższej Państwa Związkowego Rosji i Białorusi 26 lutego w Moskwie. 19 lutego wieczorem Putin i Łukaszenka rozmawiali przez telefon. Wcześniej Łukaszenka rozmawiał z sekretarzem stanu Państwa Związkowego, Siergiejem Głazjewem. Także 8 lutego Putin i Łukaszenka rozmawiali przez telefon.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w środę podpisał dekret o sankcjach na Aleksandra Łukaszenkę. Wskazał, że na Białorusi rozmieszczany jest kompleks Oriesznik, 3000 zakładów pomaga przemysłowi wojskowemu Rosji, a do tego w drugiej połowie tamtego roku na terenie Białorusi rozmieszczono retranslatory, które pomagają skuteczniej Rosji atakować dronami miasta Ukrainy. Niedługo ma odbyć się wizyta prezydent Wolnej Białorusi Swiatłany Cichanosukiej wraz z zespołem w Kijowie, na zaproszenie Zełenskiego, które przedstawił podczas niedawnego spotkania w Wilnie.
- USA wysyłają F-16 z nową bronią elektroniczną. "Angry Kitten" oślepia radary
- Panika na Białorusi. Masowo wzywają do wojska. "Czegoś takiego jeszcze nie było"
Źródło: Polskie Radio/agkm