Spotkanie pokojowe w Abu Zabi. Kijów wskazał trzy lokalizacje

Spotkanie delegacji ukraińskiej, amerykańskiej i rosyjskiej, zaplanowane na 5-6 marca w Abu Zabi, może zostać odwołane. Jak poinformował Wołodymyr Zełenski, realizacja tego terminu stoi obecnie pod znakiem zapytania ze względu na trwające działania wojenne na Bliskim Wschodzie.

2026-03-02, 14:31

Spotkanie pokojowe w Abu Zabi. Kijów wskazał trzy lokalizacje
Wołodymyr Zełenski. Foto: THIERRY MONASSE/REPORTER

Spotkanie w Abu Zabi. "Nie zostało odwołane"

Planowane na początek marca spotkanie przedstawicieli Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji stoi pod znakiem zapytania. Jak poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski, rozmowy miały odbyć się w dniach 5-6 marca w Abu Zabi. Obecnie jednak, ze względu na działania wojenne na Bliskim Wschodzie, nie można potwierdzić, że to właśnie tam dojdzie do spotkania.

"Nie ma żadnych nowych informacji. Spotkanie nie zostało odwołane, ale na razie nie możemy potwierdzić miejsca" - przekazał Zełenski, odpowiadając na pytania dziennikarzy za pośrednictwem WhatsApp.

Prezydent podkreślił, że Kijów jest gotowy do rozmów zarówno z przedstawicielami Rosji, jak i USA. Zaznaczył jednocześnie, że jeśli sytuacja bezpieczeństwa uniemożliwi organizację spotkania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, rozważone zostaną inne lokalizacje, które wcześniej sprawdziły się jako miejsca negocjacji. W tym kontekście wskazał na Turcję oraz Szwajcarię. "Z pewnością poprzemy każde z tych trzech miejsc jako miejsce spotkania. Czekamy na odpowiedź od partnerów" - wskazał Zełenski.

Wsparcie dla Ukrainy pod znakiem zapytania?

Jak dotąd ani Stany Zjednoczone, ani państwa europejskie nie sygnalizowały, by napięcia wokół Iranu miały wpłynąć na funkcjonowanie programu PURL, czyli mechanizmu finansowania zakupów broni i amunicji z amerykańskich zapasów dla Ukrainy. Prezydent Wołodymyr Zełenski przyznał jednak, że sytuacja budzi w Kijowie obawy. 

Jak podkreślił, dotychczas nie pojawiły się żadne sygnały o ograniczeniu wsparcia, a program PURL nadal działa. Zaznaczył jednocześnie, że przedłużające się działania wojenne na Bliskim Wschodzie mogą w przyszłości wpłynąć na dostępność środków obrony przeciwlotniczej dla Ukrainy. Na razie - jak ocenił - jest zbyt wcześnie, by wyciągać jednoznaczne wnioski, choć w przypadku eskalacji konfliktu należy liczyć się z możliwymi konsekwencjami dla dostaw.

Zełenski uderza w Rosję. "Jako sojusznicy nic nie są warci"

W ocenie Wołodymyra Zełenskiego to, co dzieje się obecnie w Iranie, jest sygnałem dla Władimira Putina, "aby zobaczył, jak kończy się dyktatura".

"Wydaje mi się, że Putin pokazał już, jakim jest sojusznikiem w Syrii, kiedy Rosjanie nie byli w stanie pomóc reżimowi Baszara al-Asada. Moim zdaniem, teraz również pokazali swoją słabość, to znaczy, że jako sojusznicy nic nie są warci. Wszystkie ich siły zbrojne i inne formacje znajdują się na Ukrainie. Nie mają już żadnych innych sił" - oświadczył Zełenski.

W sobotę rano Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły naloty na cele w Iranie. W odpowiedzi Teheran zaatakował amerykańskie bazy w kilku krajach regionu oraz Izrael. W amerykańsko-izraelskich atakach zginęli m.in. najwyższy przywódca Iranu, Ali Chamenei, oraz czołowi przedstawiciele irańskiego reżimu.

Czytaj także:

Źródło: PAP/asz/PolskieRadio24


Polecane

Wróć do strony głównej