Epidemia eboli. Zamykają granicę na cztery tygodnie

Władze Ugandy podjęły decyzję o tymczasowym zamknięciu granicy z Demokratyczną Republiką Konga (DRK). Ma to związek z epidemią eboli. Odnotowano setki zgonów.

2026-05-27, 21:51

Epidemia eboli. Zamykają granicę na cztery tygodnie
Uganda zamknęła granicę z Demokratyczną Republiką Konga. Foto: Reuters

Uganda izoluje się od DRK

O zamknięciu przejść granicznych z DRK poinformowała starsza sekretarz w ministerstwie zdrowia Ugandy Diana Atwine. Przez cztery tygodnie pomiędzy krajami będą mogli przejeżdżać jedynie członkowie zespołów reagowania kryzysowego, pomocy humanitarnej, transportu żywności i towarów oraz poszczególnych formacji sił bezpieczeństwa.

W DRK jak dotąd wykryto 900 podejrzeń zakażenia ebolą. Z powodu wirusa prawdopodobnie zmarło 220 osób. W Ugandzie te liczby są znacznie niższe - siedem podejrzeń i jeden zgon. Warto jednak zwrócić uwagę, że epicentrum epidemii znajduje się w prowincji Ituri, graniczącej z Ugandą. 

Według wprowadzonych przez kraj przepisów, każda osoba przybywająca z DRK musi poddać się samoizolacji na okres 21 dni. Epidemię wywołał rzadko spotykany szczep wirusa - bundibugyo.

WHO reaguje w związku z epidemią

W związku z sytuacją w DRK Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła 17 maja stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Szef organizacji Tedros Adhanom Ghebreyesus w ubiegły piątek podkreślił, że ryzyko związane z ebolą jest "bardzo wysokie na poziomie krajowym, wysokie na poziomie regionalnym i niskie na poziomie globalnym". 

Obecnie DRK mierzy się już z siedemnastą epidemią eboli od 1976 roku. Ostatnia trwała do końcówki 2025 roku. Najpoważniejszy epizod związany z epidemią eboli miał miejsce w latach 2018-2020, kiedy z powodu zakażenia zmarło ponad 1 tys. osób. 

Ebola wywołuje bardzo poważną i silnie zakaźną chorobę, która rozprzestrzenia się poprzez kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami osób zakażonych. Co więcej, nie ma obecnie skutecznej szczepionki ani metody leczenia w przypadku szczepu, odpowiadającego za trwającą epidemię. 

Czytaj także:

Źródło: PAP/egz

Polecane

Wróć do strony głównej