Ebola wymyka się spod kontroli. Nadzwyczajne spotkanie w UE

Światowa Organizacja Zdrowia i Unia Europejska alarmują po wykryciu nowego ogniska eboli w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie. Eksperci ostrzegają, że liczba zakażeń może być znacznie wyższa niż oficjalne dane, a sytuację dodatkowo komplikuje brak szczepionki na rzadki wariant wirusa Bundibugyo.

2026-05-23, 20:05

Ebola wymyka się spod kontroli. Nadzwyczajne spotkanie w UE
WHO i UE alarmują po wybuchu Eboli w Afryce. Liczba zakażeń może być znacznie wyższa . Foto: Reuters

WHO i UE alarmują po wybuchu eboli w Afryce

Unia Europejska oraz Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) intensyfikują działania po wykryciu nowego ogniska Eboli w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie. Eksperci ostrzegają, że rzeczywista skala epidemii może być dużo większa niż dotychczas oficjalnie potwierdzono.

20 maja odbyło się nadzwyczajne spotkanie unijnego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Zdrowotnego, podczas którego państwa UE omawiały sytuację epidemiczną i koordynowały wspólną odpowiedź. Dwa dni później przyjęto zalecenia dotyczące środków ostrożności oraz kontroli podróżnych opuszczających zagrożone regiony.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) poinformowało o rozpoczęciu współpracy z Afrykańskimi Centrami Kontroli i Zapobiegania Chorobom. Do Afryki mają zostać wysłani eksperci zajmujący się epidemiologią, nadzorem sanitarnym, komunikacją kryzysową i zapobieganiem zakażeniom.

Według danych z 16 maja w trzech strefach zdrowotnych prowincji Ituri w Demokratycznej Republice Konga odnotowano 246 podejrzanych przypadków Eboli oraz 80 zgonów. Dwa kolejne przypadki wykryto również w Ugandzie u osób, które wcześniej podróżowały z DRK. Sytuację komplikuje fakt, że epidemię wywołuje rzadki wirus Bundibugyo, wobec którego obecnie nie istnieją zatwierdzone szczepionki ani skuteczne leczenie.

Eksperci: wirus rozprzestrzeniał się niezauważony przez tygodnie

Naukowcy ostrzegają, że oficjalne dane mogą znacząco zaniżać skalę epidemii. Międzynarodowy zespół badaczy opublikował modelowe analizy sugerujące, że liczba zakażeń może być wielokrotnie wyższa niż obecnie raportowana.

Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus przyznał, że jest "głęboko zaniepokojony skalą i tempem epidemii". Eksperci zwracają uwagę, że obecne liczby są wyjątkowo wysokie już na początkowym etapie kryzysu. Dla porównania, podczas początku największej epidemii Eboli w Gwinei w 2014 r. zgłoszono początkowo 49 podejrzanych przypadków i 29 zgonów.

Były szef amerykańskiego CDC Tom Frieden ocenił, że wirus miał "dużą przewagę", ponieważ przez dłuższy czas rozprzestrzeniał się niezauważenie. Jego zdaniem powstrzymanie epidemii będzie bardzo trudnym zadaniem, zwłaszcza w regionach dotkniętych konfliktami i kryzysem humanitarnym.

Czytaj także:

Źródła: European Comission/Nature.com/tw

Polecane

Wróć do strony głównej