Jerozolima jak miasto z Apokalipsy. "Huk rakiet między kroplami deszczu"
To już dziewiąty dzień konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jerozolimę opuszczają nieliczni już obcokrajowcy, którzy chcą uniknąć zagrożenia. Właściciele sklepów i małych firm liczą straty, spowodowane exodusem turystów. W Jerozolimie rozmawiał z nimi specjalny wysłannik Polskiego Radia Tomasz Sajewicz.
Tomasz Sajewicz
2026-03-08, 08:32
Jerozolima. "Huk rakiet między kroplami deszczu"
Tuż przy bramie Jaffy na jerozolimskim starym mieście działa najstarszy salon tatuażu na świecie. W 28. pokoleniu rodzina Razzouk koptyjskiego pochodzenia wykonuje tatuaże oparte na chrześcijańskiej ikonografii.
- Moja rodzina robi tatuaże od 700 lat. Zaczęliśmy w Egipcie. W XVII wieku moim przodkowie pielgrzymowali do Jerozolimy. I tu od 500 lat robimy tatuaże dla pątników z całego świata - mówi Anton Razzouk, tatuażysta.
Posłuchaj
"Teraz to wygląda jak miasto z Apokalipsy"
Od początku wojny Anton ponownie musiał zawiesić działanie studia tatuażu. - To smutne oglądać to piękne miasto włączone w trwający konflikt. W szczególności, kiedy wiesz, jak to miasto wygląda przed świętami Wielkiej Nocy. Kiedy przyjeżdżają turyści z całego świata. Teraz to wygląda jak miasto z Apokalipsy. Nie ma nikogo - mówi Anton.
Zobacz: Jerozolima opustoszała. "Wojenna rzeczywistość, to robi wrażenie"
Izraelska policja zamknęła dostęp do najważniejszych miejsc kultu na jerozolimskiej starówce. - Zazwyczaj nie można się przecisnąć, idąc uliczkami starówki. Teraz jest tak pusto, że możesz usłyszeć krople deszczu spadające na bruk - dodaje.
Izraelskie władze nie informują, jak długo potrwają operacje wojskowe przeciwko Iranowi i Hezbollahowi. Choć większość ataków rakietowych skierowana jest na środkowy Izrael, rakiety strącane są także nad świętym miastem.
- Izrael i USA szykują tajną operację w Iranie. Chodzi o wzbogacony uran
- Izrael zbombardował hotel w Bejrucie. Mieli jeden cel
Źródło: Polskie Radio