Czy wojna na Bliskim Wschodzie ma sens? W Izraelu rosną wątpliwości

Miniona noc należała do najbardziej intensywnych od początku wojny na Bliskim Wschodzie. Trwa ostrzał Iranu oraz pozycji Hezbollahu w Libanie, a rakiety spadają również na Izrael i państwa Zatoki Perskiej. W samym Izraelu pojawiają się jednocześnie głosy krytyki wobec dalszego prowadzenia operacji wojskowej.

Tomasz Sajewicz

Tomasz Sajewicz

2026-03-12, 12:04

Czy wojna na Bliskim Wschodzie ma sens? W Izraelu rosną wątpliwości
Demonstracja "Stop the War" w centrum Tel Awiwu. Foto: Reuters

Izrael podzielony ws. wojny. Część społeczeństwa krytykuje rząd

Pomimo zapewnień władz o konieczności kontynuowania wojny, część Izraelczyków nie wierzy w deklaracje rządu i wojska. Assaf uważa, że władze sięgają po te same argumenty co rok temu.

- 8 miesięcy temu, po 12 dniach wojny, Benjamin Netanjahu powiedział, że zagrożenie zostało wyeliminowanie na wiele lat. W Gazie mieliśmy wszystkie możliwe siły przez dwa lata i Hamas wciąż tam jest. To samo z zagrożeniem ze strony Hamasu - mówi rozmówca Polskiego Radia.

Większość żydowskiej społeczności Izraela jest jednak za kontynuowaniem wojny. - To mnie najbardziej martwi. Kiedy opozycja opowiada się za wojną. Uważam, że kraj jest podzielony po atakach 7 października. Nie wszystko może być rozwiązane siłą. Myślę, że zapomnieliśmy jak cenić życie, które nie jest "żydowskie" - dodaje.

Posłuchaj

Tomasz Sajewicz o nastrojach w Izraelu (Polskie Radio) 1:03
+
Dodaj do playlisty

Wymiana ognia na Bliskim Wschodzie. Trzynasty dzień wojny bez zapowiedzi końca

Minionej nocy irańska rakieta spadła w środkowej części Izraela i eksplodowała w pobliżu budynku mieszkalnego. Pocisk uderzył w dom, jednak jego mieszkańcy uniknęli tragedii. Sigal Kolber i jej mąż Dani wrócili do Izraela zaledwie chwilę wcześniej z podróży do Laponii. - Skończyliśmy remont i powiedziałam mężowi, że potrzebuję przerwy. Wybraliśmy się w podróż do Laponii i nagle wybuchła wojna. Dopiero w tym tygodniu wróciliśmy jednym z lotów repatriacyjnych - mówi Sigal.

Po remoncie nie ma już śladu, bo nocą w ich dom uderzył irański pocisk. Życie uratował im domowy schron. - Zawyła syrena, pobiegliśmy do bezpiecznego pokoju. Weszłam pierwsza, Dani wszedł za mną, zamknął drzwi. Kilka sekund później nastąpił wybuch - potężny huk - relacjonuje mieszkanka Izraela. Irańska rakieta trafiła bezpośrednio w ich dom. - Kiedy otworzyliśmy drzwi, w domu było pełno dymu, nie było prądu. Przybiegli sąsiedzi, mówiąc że jest pożar. Powoli otrząsamy się z traumy - tłumaczy.

Posłuchaj

Rakieta eksplodowała w środkowym Izraelu (Polskie Radio) 1:08
+
Dodaj do playlisty

Pomimo "żelaznej kopuły" - zaawansowanego systemu obrony powietrznej, intensywność ataków powoduje że niektóre pociski przedostają się przez nią. Od początku wojny w Izraelu zginęło 13 osób, a około 2000 zostało rannych.

Izraelska armia ani władze nie informują, kiedy zakończy się operacja przeciwko Iranowi i Hezbollahowi. Trzynastego dnia wojny na Bliskim Wschodzie doszło do nasilenia wymiany ognia.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Tomasz Sajewicz/nł

Polecane

Wróć do strony głównej