Putin otrzymał ostrzeżenie. Alarm w Moskwie, odcięty internet, FSB na ulicach
Władimir Putin obawia się o swoje bezpieczeństwo. Większość czasu spędza między murami Kremla, aby zapobiec potencjalnemu spiskowi. Na Placu Czerwonym licznie pojawili się funkcjonariusze FSB oraz systemy antydronowe. W Moskwie tymczasowo został zablokowany dostęp do internetu mobilnego. Rosyjski dyktator podejrzewa, że zabezpieczenia mogły zostać zhakowane.
2026-03-18, 19:36
"Awaria" internetu w Moskwie. Uzasadniona obawa czy paranoja?
Putin obawia się, że rozległy aparat nadzoru - obejmujący m.in. internet czy system monitoringu w Moskwie - mógł zostać naruszony - donoszą zachodnie media. Ponadto rosyjski przywódca ostatnio spędza coraz więcej czasu na Kremlu (włączając w to nocowanie). Portal dziennika "Daily Express" wskazuje wręcz na "paranoję" Putina na punkcie swojego bezpieczeństwa.
Izrael grozi Putinowi?
W gabinecie Putina miało dojść w tym tygodniu do serii tajnych spotkań. Powodem była wypowiedź rzeczniczki Sił Obronnych Izraela Anny Ukołowej dla rosyjskiego radia RBC, w którym przestrzegała przed izraelskimi możliwościami. Wysłała także komunikat do władz na Kremlu.
- Wyeliminowanie najważniejszych osób w Iranie, w tym najwyższego przywódcy Alego Chameneiego, dowodzi, że nasze możliwości są znaczące. Każdy, kto spróbuje nas skrzywdzić, nie wyjdzie z tego bez szwanku. Mam nadzieję, że Moskwa nie życzy źle Izraelowi. Chciałabym w to wierzyć - powiedziała Ukołowa.
Rosjanie odebrali to jako groźbę. Kremlowski ideolog Aleksander Dugin między wierszami odczytał, że Tel Awiw wysłał Moskwie następujący komunikat: "Izrael kontroluje wszystkie kamery internetowe w Rosji. Z łatwością może uderzyć w kogokolwiek zechce - łącznie z Putinem". "Ukołowa grozi, że władze rosyjskie zostaną zabite, jeśli zajmą antyizraelskie stanowisko w tej wojnie" - ocenił Dugin we wpisie na X.
"Daily Express" wskazał, że zhakowanie systemów w Teheranie, doprowadziło do zabicia Alego Chameneiego i wysokich rangą urzędników oraz wojskowych na początku wojny na Bliskim Wschodzie.
Wzmożone patrole FSB, blokada Telegrama
Na Kremlu na początku tygodnia zaostrzono środki bezpieczeństwa. Założono, że system nadzoru elektronicznego może mieć luki. Władimir Putin obawia się, że jego ruchy mogą być śledzone - podał "The Mirror". W rejonie Kremla pojawili się licznie uzbrojeni funkcjonariusze FSB, a także pojazdy zaopatrzone w systemy antydronowe. Służby miały patrolować również Mauzoleum Lenina na Placu Czerwonym.
Awarię internetu mobilnego w stolicy Rosji ogłoszono jednak jeszcze przed wywiadem Ukołowej - 5 marca. Najpierw połączenie z siecią zostało odcięte na obrzeżach Moskwy, potem w całym mieście. Władze zablokowały również dostęp do komunikatora Telegram na linii frontu na Ukrainie. Jest to popularny środek komunikacji wśród rosyjskich żołnierzy.
- To już pewne. Na przesmyku suwalskim powstanie ogromny poligon
- Zdjęcia satelitarne i dane wywiadowcze. Tak Putin wspiera Iran w wojnie z USA
- Specjalsi uderzyli w elitarny "Rubikon". Dotkliwe straty Rosji
Źródła: "The Mirror"/"Daily Express"/łl