Epidemia rozlewa się po Anglii. Są ofiary, liczba zakażonych rośnie

Liczba przypadków bakteryjnego zapalenia opon mózgowych w Anglii wzrosła do 27 - informują brytyjskie służby zdrowia. Nie żyją dwie osoby, a zakażenia dotyczą głównie uczniów i studentów. Mimo to władze uspokajają, że "nie ma powodu do paniki".

2026-03-20, 12:02

Epidemia rozlewa się po Anglii. Są ofiary, liczba zakażonych rośnie
Epidemia rozlewa się po Anglii. Foto: MAREK BEREZOWSKI/REPORTER
Czytaj także:

Śmiertelna bakteria rozlewa się po Anglii. Są ofiary, liczba zakażeń rośnie

Pierwsze przypadki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych wykryto w Canterbury w niedzielę. Jak podała w środę UKHSA, potwierdzone przypadki to choroba wywołana przez meningokoki grupy B, który jest typem rzadkim, ale poważnym i potencjalnie śmiertelnym. Do tej pory zmarły dwie osoby - 18-letnia licealistka oraz 21-letni student.

W placówkach medycznych w całej Wielkiej Brytanii urywają się telefony. Ludzie dzwonią nawet z zagranicy i pytają o objawy zapalenia opon mózgowych oraz szczepionkę. - Jesteśmy bombardowani telefonami, brakuje nam szczepionek, ludzie chcą się szczepić prywatnie - mówi Polskiemu Radiu farmaceuta z apteki Campbells w zachodnim Londynie.

Groźne zakażenia wychodzą poza Anglię

Brytyjskie przychodnie i apteki przeżywają prawdziwe oblężenie w związku z rosnącą liczbą chorych na zapalenie opon mózgowych w Canterbury w hrabstwie Kent. Teraz przypadki zapalenia opon mózgowych pojawiły się także poza hrabstwem. W Londynie zachorował student Wyższej Szkoły Animacji Filmowej w North Greenwich (chory wcześniej mieszkał w Kent).

Poza Wielka Brytanią jedna osoba hospitalizowana jest we Francji. Ten pacjent również wcześniej mieszkał w Cantenbury. Francuzi przekazali, że analizują jeszcze kilka innych przypadków, ale na razie nie mogą potwierdzić, że są one związane z ogniskiem choroby w Anglii.

Wszystkie inne osoby zakażone bakterią meningokokową typu B (MenB) to studenci dwóch uczelni i uczniowie pięciu szkół średnich w hrabstwie Kent. Wszyscy podopieczni tych placówek zostali zaproszeni na szczepienia, najbardziej narażonym podano antybiotyki.

Władze: sytuacja jest pod kontrolą

Choć choroba rozprzestrzenia się i brytyjskie służby nie potwierdzają, aby ognisko choroby zostało całkowicie opanowane - władze zapewniają, że nie ma powodu do paniki, a sytuacja jest pod kontrolą.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/hjzrbm

Polecane

Wróć do strony głównej