Więcej botów niż ludzi. Szef Cloudflare mówi o końcu internetu, jaki znamy
Do 2027 roku natężenie ruchu internetowgo generowanego przez boty, przewyższy aktywność ludzi - prognozuje Matthew Prince, prezes firmy Clouffare. Firmy pracują nad piaskownicami dla botów, mają ich powstawać miliony na sekundę. Tworzenie tego ma być tak łatwe, jak otwieranie nowej karty w przeglądarce.
2026-03-20, 19:00
Oto przyszłość internetu. Już za rok więcej ruchu wygeneruje AI
Chodzi o ruch internetowy, generowany przez tzw. agentów AI, którzy realizują żądania użytkowników i wchodzą w interakcje ze stronami internetowymi. Prezes firmy Cloudfare, Matthew Prince zauważył w wywiadzie na forum SXSW w Austin, że o ile internauta otwiera średnio kilka stron, by znaleźć odpowiedź na swoje pytanie, to agent AI może przejrzeć ich tysiące, by znaleźć odpowiedzi.
Prince dodał, że udział botów w obciążeniu sieci stale rośnie. Wskazał, że przed erą AI w internecie buszowały głównie roboty indeksujące, w tym przede wszystkim robot Google, i kilka mniejszych, nieznaczących, a poza tym tylko boty oszustów. Odpowiadały za około 20 procent ruchu w sieci.
Piaskownice internetowe dla AI
Szef Cloudfare wyjaśniał, że rewolucja AI powoduje zmiany w kierowaniu ruchem internetowym. Trwają prace nad stworzenie dla AI osobnych "pól", "piaskownic", gdzie mogłyby one pracować nad wykonywaniem zadań zleconych przez internautów.
Piaskownice byłyby tworzone na bieżąco i potem usuwane. AI działałaby zatem w swoim oddzielonym od innych środowisku. Po zakończeniu misji pole działań AI byłoby usuwane. Jednak takich środowisk będzie potrzeba bardzo wiele. Padło w tym kontekście o "milionach na sekundę". Trwają prace nad rozwiązaniem tego wyzwania. Wymaga to, jak twierdzi Prince, infrastruktury w większej skali niż obecnie.
Obciążenie sieci stale rośnie. Oprócz tego, że trwają prace nad tworzeniem dla nich środowisk, to także opracowywane są sposoby zamykania dostępu botów do pewnych domen.
Koniec modelu finansowania internetu, jaki znamy
Organizatorzy SXSW postawili tezę, że model ekonomiczny, który przez trzy dekady finansował internet, ulega załamaniu. Bo systemy sztucznej inteligencji dostarczają teraz odpowiedzi bezpośrednio, zamiast kierować użytkowników na strony internetowe, a agenci AI zaczynają obsługiwać zapytania bez konieczności odwiedzania witryny przez użytkowników. Twórcy treści tracą ruch i przychody, a nikt nie wie, co je zastąpi.
Portal branżowy TechCrunch pisze, że z usług firmy Prince’a, zajmującej się infrastrukturą i bezpieczeństwem korzysta nawet jedna piąta światowych witryn. Poza tym obawy dotyczące przeciążenia sieci powodują, że inne firmy chętniej skorzystają z oferowanych przez jego przedsiębiorstwo usług. Niemniej jednak wydaje się, że prognoza o rosnącym wciąż ruchu w sieci będzie się sprawdzać.
Prince uważa, że ludzie nie doceniają znaczenia obecnych zmian. "AI to kolejna zmiana platformy… sposób, w jaki konsumujesz informacje, jest zupełnie inny". Przyrównuje tę sytuację z przejścia od komputerów stacjonarnych na mobilne.
Czytaj także:
Źródło: TechCrunch.com/Polskie Radio