Kim Dzong Un zaostrza kurs. Wskazał "najbardziej wrogie państwo"
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un wskazał Koreę Południową jako "najbardziej wrogie państwo" i zapowiedział bezwzględną reakcję na każdy jej ruch. Jednocześnie podkreślił, że jego kraj nigdy nie zrezygnuje z broni nuklearnej.
2026-03-24, 09:29
Kim Dzong Un wskazuje "najbardziej wrogie państwo"
Podczas wystąpienia przed parlamentem w Pjongjangu Kim Dzong Un zaostrzył retorykę wobec sąsiadów. Oświadczył, że Korea Południowa jest dla jego kraju "najbardziej wrogim państwem" i powinna być traktowana "bez żadnego wahania".
Dyktator zapowiedział, że każdy ruch uznany za naruszający interesy Pjongjangu spotka się z surową i natychmiastową odpowiedzią.
"Nigdy nie zrezygnujemy z broni nuklearnej"
W swoim przemówieniu Kim jasno zadeklarował, że Korea Północna będzie dalej rozwijać swój potencjał nuklearny. - Będziemy nadal zdecydowanie umacniać status państwa posiadającego broń nuklearną w sposób nieodwracalny, jednocześnie agresywnie intensyfikując naszą walkę przeciwko wrogim siłom - podkreślił.
Przywódca chwalił szybki rozwój arsenału nuklearnego i rakietowego, określając go jako "słuszny wybór" w obliczu globalnych zagrożeń.
Ostre słowa wobec USA i Zachodu
Kim Dzong Un oskarżył również Stany Zjednoczone o "terroryzm państwowy" i agresję nawiązując do napięć międzynarodowych i konfliktów na świecie. Zapowiedział, że jego kraj będzie aktywniej uczestniczył w działaniach wymierzonych przeciwko Waszyngtonowi. Jednocześnie przeciwnicy zdecydują, czy wybiorą konfrontację czy dialog.
Seul odpowiada: potrzebny dialog
Na słowa Kima zareagowały władze w Korei Południowej. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że eskalacja retoryki nie prowadzi do stabilizacji sytuacji na Półwyspie Koreańskim. Zdaniem przedstawicieli Seulu jedyną drogą do bezpieczeństwa jest dialog i współpraca, nie konfrontacja.
Relacje pomiędzy obiema Koreami pozostają napięte od lat, a rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi utknęły w martwym punkcie po nieudanym szczycie z udziałem Donalda Trumpa w 2019 roku.
W ostatnim czasie Pjongjang zacieśnia współpracę z Rosją, m.in. poprzez wsparcie militarne w wojnie przeciwko Ukrainie, co może wpływać na układ sił w regionie. Analitycy wskazują jednak, że mimo ostrej retoryki Kim może pozostawiać sobie przestrzeń do ewentualnych negocjacji w przyszłości.
- Wielki deal Łukaszenki i Trumpa? USA mają kupić cenne złoże, w pakiecie linie lotnicze
- Sekrety UE zagrożone? Politico: AfD ma wgląd w tysiące dokumentów
- Trump odwołuje uderzenie na Iran. Kontrowersje wokół rzekomych negocjacji
Źródło: Polskie Radio/PAP/KZ