Sekrety UE zagrożone? Politico: AfD ma wgląd w tysiące dokumentów

W Niemczech rośnie obawa o dostęp posłów AfD do tysięcy poufnych dokumentów z Brukseli - wskazuje portal Politico. Dzięki systemowi EuDoX politycy mogą przeglądać notatki z zamkniętych spotkań ambasadorów, co budzi lęk o wycieki do Rosji czy Chin. Dyplomaci wprost mówią o "luce w systemie w kształcie Putina" i zaczynają coraz częściej rozmawiać za zamkniętymi drzwiami.

2026-03-24, 08:39

Sekrety UE zagrożone? Politico: AfD ma wgląd w tysiące dokumentów
Posłowie skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) podczas posiedzenia Bundestagu w Berlinie, 26 lutego 2026 r.Foto: Reuters

Tysiące poufnych akt na wyciągnięcie ręki. AfD pod lupą

Jak informuje portal Politico, w Niemczech narastają obawy związane z dostępem do poufnych dokumentów Unii Europejskiej. Część parlamentarzystów alarmuje, że skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) może wykorzystywać ten dostęp w sposób budzący poważne wątpliwości. Według relacji trzech unijnych dyplomatów i czterech niemieckich posłów istnieje ryzyko, że wrażliwe informacje dotyczące działań UE mogą trafiać do Rosji.

Niemieccy parlamentarzyści - również ci związani z AfD - mają dostęp do obszernej bazy danych zawierającej tysiące unijnych dokumentów. Wśród nich znajdują się m.in. poufne notatki ze spotkań ambasadorów państw członkowskich, podczas których uzgadniane są stanowiska w kluczowych kwestiach geopolitycznych, takich jak finansowanie Ukrainy z zamrożonych rosyjskich aktywów.

- Problem polega na tym, że mamy partię, AfD, wobec której istnieją uzasadnione podejrzenia o przekazywanie informacji do Chin lub Rosji - powiedział polityk Zielonych Anton Hofreiter, przewodniczący komisji ds. UE w Bundestagu. Jak podkreślają rozmówcy Politico, tego typu obawy już wpływają na sposób prowadzenia rozmów w Brukseli. Dyplomaci coraz częściej biorą pod uwagę ryzyko wycieku informacji i dostosowują do niego swoje działania.

Koniec otwartych rozmów? Nowe środki ostrożności w UE

W weekend w mediach pojawiły się doniesienia, że Budapeszt mógł przekazywać Moskwie informacje z poufnych rozmów unijnych przywódców. Węgierski minister spraw zagranicznych odrzucił te zarzuty, określając je jako "fake newsy". Tymczasem - jak przyznaje jeden z europejskich urzędników - państwa UE coraz częściej spotykają się w węższym gronie, obawiając się, że "mniej lojalni" partnerzy mogą przekazywać wrażliwe dane Kremlowi.

- Podejmujemy w Brukseli wszelkie środki ostrożności, by chronić poufne spotkania i informacje - powiedział jeden z wysokich rangą dyplomatów UE. Zaznaczył jednak, że dostęp posłów AfD do dokumentów "pozostawia ogromną lukę w systemie bezpieczeństwa - w kształcie Putina". Inny dyplomata podkreślił, że wymiana wrażliwych informacji w gronie 27 państw jest dziś bardziej ostrożna niż kiedykolwiek. - To czynnik węgierski i czynnik AfD - zaznaczył.

Rozmówcy wskazują, że obawy te funkcjonują głównie w nieformalnych rozmowach - szczególnie wśród państw Europy północno-zachodniej - i nie były dotąd formalnie zgłaszane. AfD zaprzecza oskarżeniom, a rzecznik partii podkreślił, że ugrupowanie nie komentuje "bezpodstawnych zarzutów".

System EuDoX. Tak wyciekają unijne sekrety?

Jak podaje Politico, w Niemczech obowiązuje rozwiązanie niespotykane w wielu innych krajach - wszyscy posłowie Bundestagu oraz ich współpracownicy mają dostęp do systemu EuDoX, czyli bazy zawierającej tysiące dokumentów Unii Europejskiej. Trafiają tam m.in. materiały przygotowawcze na szczyty ministrów oraz podsumowania poufnych spotkań ambasadorów.

System powstał jako zabezpieczenie przed nadmierną koncentracją władzy rządu, co - jak wskazuje portal - w Niemczech ma szczególne znaczenie ze względu na historyczne doświadczenia. Co roku do bazy trafia około 25 tys. dokumentów o najniższym stopniu poufności.

Mimo to - jak wskazują rozmówcy Politico - część niemieckich polityków i ich współpracowników uważa, że dostęp AfD do systemu może stanowić zagrożenie. Zwracają uwagę na kontakty przedstawicieli tej partii z Rosją oraz próby pozyskiwania wrażliwych informacji poprzez działania parlamentarne. W ich ocenie mogą to być dane istotne z punktu widzenia rosyjskiego wywiadu, m.in. dotyczące bezpieczeństwa czy wsparcia dla Ukrainy.

W ostatnich miesiącach wokół AfD pojawiały się również inne kontrowersje - partia była oskarżana o wykorzystywanie interpelacji do zdobywania informacji dla Kremla, czemu zaprzeczała, a były współpracownik jednego z jej europosłów został skazany za szpiegostwo na rzecz Chin.

Administracja Bundestagu wprowadziła dodatkowe środki bezpieczeństwa, ograniczając części pracowników AfD dostęp do budynków i systemów IT parlamentu.

Czytaj także:

Źródło: Politico/nł

Polecane

Wróć do strony głównej