1000 dronów w jeden dzień. "Nie ma takiego systemu obrony, który by to zatrzymał"
W ciągu 24 godzin Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy 948 bezzałogowych statków powietrznych - podała ukraińska armia. Mer Lwowa Andrij Sadowy ocenił, że nie ma takiego systemu obrony, który byłby w 100 proc. skuteczny przeciwko takiej liczbie.
Paweł Buszko
2026-03-26, 06:35
Niemal 1000 dronów poleciało w kierunku Ukrainy
- Wtorkowy atak dronów na Lwów był trudny do obrony ze względu na swoją masowość - ocenił mer miasta Andrij Sadowy. Rosjanie wystrzelili tego dnia niemal 1000 bezzałogowców. Część z nich skierowali na Lwów, uszkadzając m.in. zabytki wpisane na listę dziedzictwa UNESCO.
Reporter Polskiego Radia Paweł Buszko pytał mera Lwowa, dlaczego właśnie ten atak był tak brzemienny w skutki. Andrij Sadowy zaznaczył, że nie ma takiego systemu obrony, który byłby w 100 proc. skuteczny przeciwko 1000 dronów. Ponadto bezzałogowce leciały z różną prędkością, na różnej wysokości.
Rosyjskie drony uderzyły we Lwowie. "Próba zniszczenia tradycji"
Uderzenie bezzałogowca uszkodziło klasztor i kościół Bernardynów. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się archiwum, w którym przechowywane są dokumenty ważne zarówno dla Ukraińców, jak i Polaków.
Marek Radziwon, konsul generalny RP we Lwowie, ocenił, że gdyby dron uderzył nieco dalej, ogień strawiłby cenne zabytki piśmiennictwa. Jak podkreślił, w odległości 20 metrów od zniszczonego zabytkowego budynku znajduje się archiwum historyczne - miejsce, w którym chronione są dokumenty niezwykle istotne dla polskiej i ukraińskiej historii.
Źródło: Reuters - Są to dokumenty mające kilkaset lat, mające nieocenioną wartość z punktu widzenia historycznego, naukowego, kulturowego - powiedział. Jak zaznaczył, Rosjanie celowo uderzyli w historyczne centrum Lwowa. - To próba zniszczenia tradycji spuścizny i pamięci, nie tylko ukraińskiej, ale i europejskiej - dodał.
- Rosja uderza w serce Lwowa. UNESCO reaguje
- Historyczne centrum Lwowa w ogniu. "Są tam polskie archiwa"
Źródło: Paweł Buszko/Polskie Radio/pb