Burza o ceny paliw. Orlen odpowiada premierowi Czech

Ceny na stacjach paliw w Czechach wynikają z mechanizmów rynkowych - zapewniła spółka Orlen Unipetrol. Premier Czech Andrej Babiš zarzucił wcześniej największym dystrybutorom wykorzystywanie napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie i zawyżanie marż. Korespondent Polskiego Radia w Pradze poinformował nas o szczegółach.

2026-03-27, 06:45

Burza o ceny paliw. Orlen odpowiada premierowi Czech
Orlen odpowiada na zarzuty premiera Czech. Foto: Andrzej Kulpita/East News

Rząd Czech naciska na Orlen i MOL. "Skandaliczne ceny"

W oświadczeniu przesłanym Polskiemu Radiu czeska spółka Orlenu podkreśliła, że w pełni współpracuje z ministerstwem finansów, któremu co tydzień przekazuje raporty cenowe. Resort od połowy marca monitoruje wysokość marż na stacjach paliw i - jak dotąd - nie stwierdził nieprawidłowości.

Tymczasem premier Andrej Babiš wezwał polski Orlen oraz węgierski MOL do natychmiastowego obniżenia marż. - Obecna cena oleju napędowego jest skandaliczna. Zwracam się do koncernów Orlen i MOL, do których należy ponad połowa stacji, by nie wykorzystywały sytuacji związanej z dostawami paliw - powiedział szef czeskiego rządu.

Paliwo drożeje, politycy reagują

Opozycja zaapelowała do rządu, by ten znalazł rozwiązanie łagodzące skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie, sugerując obniżenie akcyzy na paliwa. Z kolei część polityków koalicji uważa, że interwencja państwa powinna nastąpić dopiero, gdy cena diesla przekroczy 50 koron, czyli około 8 złotych i 70 groszy za litr. Na niektórych stacjach w stolicy taka cena już się pojawiła.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Wojciech Stobba/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej