"Przykre". Kard. Pizzaballa komentuje incydent w Jerozolimie
- Doszło do nieporozumienia. Nigdy wcześniej nie miało to miejsca. To przykre - w ten sposób łaciński patriarcha Jerozolimy, kardynał Pierbattista Pizzaballa, odniósł się w rozmowie z TV2000 News do porannego incydentu. Wezwał też do uszanowania prawa do modlitwy. Rano izraelska policja uniemożliwiła kardynałowi oraz kustoszowi Ziemi Świętej, ojcu Francesco Ielpo, wejście do Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie, gdy zmierzali na mszę świętą w Niedzielę Palmową.
2026-03-29, 22:06
"Prosiliśmy o krótką, kameralną ceremonię"
Kardynał Pizzaballa potwierdził w wywiadzie dla włoskiej telewizji katolickiej, że usłyszał od policjantów, iż "dowódcy nakazali zapobieganie wszelkim zgromadzeniom w miejscach, gdzie nie ma schronienia". - Ale nie prosiliśmy o nic publicznego, tylko o krótką, kameralną ceremonię, aby zachować ideę celebracji w Bazylice Grobu Pańskiego - podkreślił duchowny.
- Nie doszło do żadnych starć. Wszystko odbyło się w uprzejmej atmosferze. Nie chcę niczego na siłę. Natomiast chcemy wykorzystać tę sytuację, aby ustalić, co zrobić w nadchodzących dniach. Chodzi o uszanowanie bezpieczeństwa wszystkich, ale także o uszanowanie prawa do modlitwy - wskazał łaciński patriarcha Jerozolimy w rozmowie z TV2000 News.
"Dziś Jezus znów płacze nad Jerozolimą"
Ostatecznie po tym, jak policja nie pozwoliła wejść duchownym na mszę do Bazyliki Grobu Pańskiego, kardynał Pierbattista Pizzaballa odprawił modlitwę w Ogrodzie Getsemani. Patriarcha podkreślał, że to tocząca się wojna uniemożliwiła wiernym uczestniczenie w procesji oraz w mszy świętej w Niedzielę Palmową.
- W ten popołudniowy czas Niedzieli Palmowej gromadzimy się bez procesji, bez falujących palm na ulicach. Ta nieobecność to nie tylko kwestia formalności. To wojna przerwała naszą radosną wędrówkę, czyniąc nawet prostą radość podążania za naszym Królem trudną - mówił kardynał Pierbattista Pizzaballa.
Kard. Pizzaballa siedzący w Kościele Wszystkich Narodów w dniu nabożeństwa z okazji Niedzieli Palmowej - po odwołaniu tradycyjnej procesji Niedzieli Palmowej z Góry Oliwnej (Fot. Reuters) - Dziś Jezus znów płacze nad Jerozolimą - kontynuował patriarcha. - Płacze nad tym miastem, które pozostaje znakiem zarówno nadziei, jak i smutku, łaski i cierpienia. Płacze nad tą Ziemią Świętą, wciąż niezdolną dostrzec daru pokoju. Płacze za wszystkie ofiary wojny, która wydaje się nie mieć końca: za podzielone rodziny, za złamane nadzieje. Ale łzy Jezusa nigdy nie są bezowocne. Otwierają nasze oczy, stawiają nam wyzwania i odsłaniają prawdę - powiedział kardynał.
Oświadczenie rządu Izraela. Odpowiedź Kościoła
Do niedzielnego incydentu odniósł się premier Izraela Beniamin Netanjahu, który argumentował, że łaciński patriarcha Jerozolimy nie został wpuszczony na mszę z powodu obaw o jego bezpieczeństwo.
W oświadczeniu opublikowanym przez biuro szefa izraelskiego rządu poinformowano, że Iran regularnie celuje rakietami balistycznymi w święte miejsca trzech religii monoteistycznych w Jerozolimie. W czasie jednego z takich ataków - czytamy w oświadczeniu - fragmenty rakiety spadły bardzo blisko Bazyliki Grobu Pańskiego.
Patriarchat oświadczył, że zatrzymanie duchownych "jest rażąco nierozsądnym i nieproporcjonalnym środkiem" i "stanowi poważny precedens i lekceważy wrażliwość miliardów ludzi na całym świecie, którzy w tym tygodniu patrzą w stronę Jerozolimy".
Izraelski ambasador wezwany do włoskiego MSZ
Od razu zareagowali premier Włoch Giorgia Meloni i minister spraw zagranicznych Antonio Tajani. Ambasador Izraela we Włoszech został wezwany (na poniedziałek) do tamtejszego resortu dyplomacji.
- Papież Leon XIV w Niedzielę Palmową. "Ręce wasze pełne są krwi"
- Kim jest kard. Pierbattista Pizzaballa? "Zaoferował siebie w zamian za zakładników Hamasu"
Źródła: TV2000 News/Polskie Radio/łl