Mobilna klinika w Sydonie. Polska pomoc dociera do ofiar bombardowań

W Libanie, gdzie przymusowo wysiedlona jest co piąta osoba, panuje coraz większy kryzys humanitarny. Klinikę mobilną w Sydonie wspiera Polska Misja Medyczna.

2026-04-01, 20:04

Mobilna klinika w Sydonie. Polska pomoc dociera do ofiar bombardowań
W Sydonie działa mobilna klinika. Foto: Polskie Radio/Milena Rachid Chehab

Sydon. Powstały mobilne kliniki

Promenada w Sydonie jest zastawiona samochodami. Mieszkają w nich całe rodziny. Niektóre osoby są tam od trzech tygodni. Za wieloma przednimi szybami są ułożone kartony. To próba stworzenia namiastki prywatności. Co rano parkuje tam też biały van - mobilna klinika prowadzona przez stowarzyszenie Amel, wspierana przez Polską Misję Medyczną. Dziennie przyjmuje ponad stu pacjentów.

W kolejce stoi Haura z czterolatką na rękach: "Przyszłam po lekarstwo dla córki. Ma gorączkę, kaszle, bardzo źle się czuje". Na Haurę w samochodzie czeka drugie dziecko. Urodziła je miesiąc temu. - Liczę, że uda się też dostać choć trochę mleka. I że ktoś pomoże nam znaleźć miejsce w jakimkolwiek schronisku - mówi.

Leków nie ma wiele, więc wolontariusze dysponują nimi bardzo starannie. - Rozdajemy leki na biegunkę, przeziębienia, zapalenia dróg moczowych, zapalenie płuc, antybiotyki, a także suplementy dla kobiet w ciąży - mówi Sara Abedy, farmaceutka związana ze stowarzyszeniem Amel.

Brakuje leków, a potrzeby rosną z dnia na dzień

Wielu ludzi koczujących na promenadzie, to osoby starsze, które przyjmują leki na stałe. Nawet tym, którzy uciekając przed bombardowaniem, nie zapomnieli o zabraniu leków, te po trzech tygodniach już się kończą. Saha Szukr, odpowiedzialna za programy zdrowotne w Amel mówi, że "potrzeby są ogromne, przyda się każda pomoc. Mnie, jako mamie, najtrudniej jest patrzeć na dzieci. Nie mają jak się umyć, więc coraz częściej pojawia się świerzb".

Pracownicy i wolontariusze, którzy tam pracują sami są osobami zmuszonymi do wysiedlenia. W 60-tysięcznym Sydonie zarejestrowanych jest ponad 13 tysięcy uciekinierów z południa kraju.

Każdego dnia z bombardowanego południa Libanu uciekają mieszkańcy kolejnych wiosek. Tym, którzy uciekli do Sydonu można pomóc poprzez Polską Misję Medyczną. www.pmm.org.pl.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Milena Rachid Chehab

Polecane

Wróć do strony głównej