"Mayday" i dramat na tankowcu. Fale miały 12 metrów
Norweskie służby zakończyły poszukiwania marynarza, który wypadł za burtę tankowca podczas gwałtownego sztormu Dave na Morzu Północnym. W obliczu ekstremalnych warunków pogodowych ratownicy uznali, że mężczyzna nie przeżył.
2026-04-06, 07:10
Tragiczny wypadek na Morzu Północnym podczas sztormu Dave
W niedzielę 5 kwietnia zakończono intensywne poszukiwania członka załogi tankowca, który wypadł za burtę w trakcie silnego sztormu Dave. Do zdarzenia doszło na Morzu Północnym, gdy statek płynął z norweskiego terminalu naftowego w kierunku portu na Litwie.
Po ogłoszeniu sygnału alarmowego "mayday" rozpoczęto natychmiastową akcję ratunkową. Niestety, według przekazanych informacji, zaginiony marynarz nie miał na sobie kamizelki ratunkowej. Ostatecznie uznano go za zmarłego.
Ekstremalne warunki uniemożliwiły skuteczną akcję ratunkową
W działania poszukiwawcze zaangażowano śmigłowce ratunkowe oraz jednostki znajdujące się w pobliżu. Mimo szeroko zakrojonej operacji, warunki pogodowe były skrajnie trudne - wiatr osiągał prędkość ponad 100 km/h, a fale przekraczały 12 metrów wysokości. Dodatkowym utrudnieniem była niska temperatura wody, wynosząca ok. 6 st. C. W obliczu tych okoliczności ratownicy podjęli decyzję o zakończeniu poszukiwań, uznając, że szanse na odnalezienie mężczyzny żywego są zerowe.
Sztorm Dave, który nawiedził południową część Norwegii, spowodował również liczne utrudnienia na lądzie. Tysiące gospodarstw domowych zostało pozbawionych energii elektrycznej, a w regionie ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia pogodowego. Dodatkowo odwołano kursy promów łączących Norwegię z Danią.
- Radar opadów i burz na lany poniedziałek. Tu pogoda będzie najgroźniejsza [NA ŻYWO]
- Duży pożar w centrum handlowym w Królewcu. Są poszkodowani
- Tragedia podczas wielkanocnej zabawy. Trzy osoby nie żyją
Źródło: PAP/tw