Putin wysyła tankowce na Kanał La Manche. Rosja testuje Londyn
Przepłynięcie rosyjskich tankowców przez Kanał La Manche pod eskortą fregaty Grigorowicza wywołało niepokój w Wielkiej Brytanii i zostało odebrane jako prowokacja. Brak reakcji na działania Moskwy, mimo wcześniejszych zapowiedzi Keira Starmera, może świadczyć o testowaniu determinacji Londynu.
2026-04-09, 11:45
Rosja prowokuje w Kanale La Manche. Eskorta tankowców ignoruje brytyjskie sankcje
Rosyjska fregata Admirała Grigorowicza eskortowała w środę dwa tankowce z tzw. floty cieni, przewożące rosyjską ropę i omijające międzynarodowe sankcje, przez Kanał La Manche. Manewr ten jest odbierany jako bezpośrednie wyzwanie wobec zapowiedzi Keira Starmera dotyczących możliwości konfiskaty jednostek wspierających rosyjską gospodarkę i finansujących wojnę na Ukrainie.
Tankowce płynęły wzdłuż południowego wybrzeża Anglii w pobliżu Dover, a ich trasę śledził brytyjski okręt RFA Tideforce, jednak nie podjęto żadnej próby zatrzymania konwoju. Były oficer brytyjskiej armii, Andrew Fox, ocenił w rozmowie z The Telegraph, że Rosja testuje determinację Londynu, wykorzystując brak zdecydowanej reakcji.
Eksperci podkreślają, że "flota cieni" obejmuje setki jednostek i odpowiada za dużą część eksportu ropy z Rosji. Przejęcie takich tankowców byłoby wyjątkowo trudne - wymagałoby zaangażowania sił specjalnych oraz przygotowania odpowiednich portów, a obecność wód francuskich wzdłuż szlaków żeglugowych dodatkowo ogranicza swobodę działania brytyjskich służb.
- Alarm nad Bałtykiem. Polskie F-16 przechwyciły rosyjski samolot
- Zełenski gotów na spotkanie z Putinem. Wykluczył dwa miejsca
- Trump rozczarowany postawą NATO. Przypomniał sprawę Grenlandii
Źródło: Polskie Radio/tw