Węgierski badacz ujawnia. "Kazano mi pisać propagandę Fideszu"
Naukowiec pracujący w węgierskiej uczelni bliskiej Viktorowi Orbanowi ujawnił, że był zmuszany do pisania analiz pod polityczne dyktando. Sam wielokrotnie wskazywał rosyjskie wpływy na węgierskie wybory.
Piotr Piętka
2026-04-09, 12:15
Największa węgierska uczelnia "ramieniem partii Orbana"?
Zalan Alkonyi jest specjalistą do spraw Rosji w Kolegium Macieja Korwina - największej wyższej uczelni na Węgrzech, od wielu lat przyjaznej rządzącemu Fideszowi. Na filmie umieszczonym w portalu społecznościowym stwierdził, że instytucja stała się naukowym ramieniem partii Viktora Orbana.
Podał przykład naukowca, którego zwolniono, bo nie chciał napisać analizy szkalującej wojskowego eksperta opozycyjnej partii Tisza. On sam również był naciskany.
Badacz: byłem zmuszany do pisania propagandy
- Pytam, jak to możliwe, skoro ta organizacja jest neutralna politycznie, ale nie neutralna wartościowo, że w ostatnich miesiącach kampanii wywierano na mnie niezwykłą presję z wielu stron, abym pisał propagandę Fideszu - powiedział naukowiec.
Badacz MCC przypomniał też, że na Węgrzech toczy się bezprecedensowa akcja Rosji dotycząca wpływania na wybory. Podobny nastrój panuje w węgierskim społeczeństwie - 48 procent respondentów ostatniego sondażu Median uważa, że właśnie Rosja będzie próbowała wywierać wpływ na wybory na Węgrzech.
- "Śmiertelne zagrożenie" przed wyborami na Węgrzech? Alarmujące słowa ekspertów
- Zełenski gotów na spotkanie z Putinem. Wykluczył dwa miejsca
- Trump szykuje wojskowy zwrot w Europie. Polska może dużo zyskać
Źródło: Polskie Radio/Piotr Piętka/KZ